Skip to main content

Ulice kompletnie bezpieczne

Kiedy w Polsce debatujemy nad statusem pieszego na jezdni, czy na nią wtargnął, czy nie, za oceanem przystępują do działania. Senator Ed Markey oraz członek Izby Reprezentantów Steve Cohen złożyli projekt ustawy, która przekieruje 5 procent z wszystkich federalnych budżetów autostradowych na program budowy bezpiecznych ulic, który – jak piszą – „zapewni bezpieczne i dostępne dla wszystkich możliwości przemieszczania się różnymi środkami transportu, z uwzględnieniem możliwości osób starszych oraz niepełnosprawnych”. W szczegółach chodzi o tworzenie tzw. Complete Streets, które byłyby teraz priorytetem przy projektowaniu i przebudowie ulic.

Complete Streets, czyli tłumacząc wprost ulica kompletna, ma być sposobem na pełną demokratyzację ulic. Tak, aby równe prawa dostali na niej zarówno kierowcy, rowerzyści, jak i piesi. To łatwe i przyjemne przechodzenie przez jezdnię, chodzenie do sklepu po zakupy czy też dojeżdżanie do pracy na rowerze. Nia ma ścisłych reguł tworzenia takich ulic i nie chodzi tu o radykalny system rozdzielania poszczególnych stref ruchu. Idzie raczej o inteligentne wykorzystanie zasobów, takie wytyczenie dróg i ścieżek, aby każdy czuł się bezpiecznie i komfortowo – od pieszego, po kierowcę. Ich składowymi są m.in. chodniki, ścieżki rowerowe, buspasy, wygodne i łatwo dostępne przystanki autobusowe, gęsto wytyczone i bezpieczne przejścia dla pieszych, wyspy rozdzielające pasy, sygnalizacja świetlna na żądanie pieszych, poszerzone krawężniki, zwężone pasy ruchu i rondka. Complete Streets dopasowują się przy tym do warunków w jakich powstają. Całkiem inaczej wyglądają te w centrach dużych miast, niż te na przedmieściach (przykłady ulic kompletnych).

Tak przemyślane drogi nie są zwykłą fanaberią fanów zrównoważonego transportu. Smart Growth America’s National Complete Streets Coalition, przeprowadziła analizę funkcjonowania 37 ulic kompletnych i przytoczyła całą listę korzyści, jakie płyną z ich tworzenia i utrzymania.

  • Zwiększają multimodalność transportu: ulice kompletne praktycznie w każdym przypadku prowadzą do zwiększenia ilości podróży rowerem, na piechotę oraz środkami komunikacji miejskiej.
  • Projekty są tanie: przeciętny koszt przebudowy ulicy przeznaczany z miejskiej kasy to około 9 mln dolarów, podczas gdy w tym samym miejscu kompletna ulica średnio kosztować będzie nieco ponad 2 mln dolarów, czyli o trzy-czwarte mniej.
  • Są przyjazne dla otoczenia: doświadczenie wskazuje, że kompletne ulicę ożywiają okolicę, w której działają. Wzrasta zatrudnienie, rozwija się biznes, rosną ceny nieruchomości i zwiększa się ilość inwestycji prywatnych.
  • Ulicę są użytkowane w sposób bezpieczniejszy: liczba wypadków samochodowych spadła o 70 proc., a tych z udziałem pieszych od 56 proc.
  • Przynoszą realne oszczędności: w ciągu roku zmninejszona liczba wypadków na analizowanych drogach przyniosła ponad 18 mln dolarów oszczędności (średnio ok. pół miliona na ulicę).

A właśnie o bezpieczeństwo na drogach chodzi w pierwszej kolejności. Projekt ustawy Markey-Cohen pojawił się w odpowiedzi na gwałtowny wzrost wypadków na drodze. Liczba ofiar śmiertelnych wśród pieszych w latach 2008–2017 wzrosła o 35,4 procent . Tylko w 2018 r. w wypadkach samochodowych zginęło 6227 pieszych, co jest najwyższym wskaźnikiem śmiertelności od 1990 r.

/Fot: Complete Streets//


PRZECZYTAJ TAKŻE:

Jeszcze nie dodano komentarza!

Twój adres nie będzie widoczny publicznie.