Bezdomni zazwyczaj są spychani na ubocze społeczeństwa. Kopenhaga stara się zwalczać tego typu podziały i izolację. Stąd pomysł na centrum mieszkaniowo-ogrodowe, gdzie bezdomni będą mogli czasowo zamieszkać i znów stanąć na nogi.
To ma być miejsce, gdzie przestrzeń zielona oraz ta mieszkaniowa stanie się miejscem spotkań pomiędzy społecznością lokalną a bezdomnymi: ścieżka, na której zaczyna się nowy początek. W ten sposób swój projekt podsumowują architekci z WE Architecture.

Kompleks ma się składać z kontenerów, które w Kopenhadze w ostatnich latach robią się popularnym materiałem budowlanym. Ich użycie ma też dać możliwość relatywnie prostej przebudowy obiektu, a nawet przeniesienia go w inne miejsce, gdzie przyda się bardziej.
Będą to segmenty o różnej wielkości i przeznaczeniu: od niewielkich sypialni, przez kuchnie, jadalnie, pokoje dzienne, a na biurach, warsztatach i sali do jogi kończąc.

Te prostokątne bloki zostaną porozstawiane na różnych poziomach (od 2 – 4 kondygnacji z przodu budynku, do 6 na tyłach całego założenia), w różnych kierunkach, a wszystko wokół długiego dziedzińca. Tutaj znajdzie się wspólna przestrzeń zielona. Na tym ogród się nie kończy – grządki będą praktycznie na każdej wolnej przestrzeni, także na dachach kontenerów, gdzie będzie można prowadzić prywatne uprawy (będą tu też szklarnie).
![]()
Dziedziniec stanie się przestrzenią publiczną, na której tutejsi rezydenci będą się spotykać z sąsiadami z okolicznych domów. Dla samych bezdomnych będzie to tymczasowe miejsce zamieszkania, gdzie nie tylko się podbudują, ale zyskają konkretne umiejętności (stąd sale warsztatowe i biura).
/Fot: WE Architecture//
PRZECZYTAJ TAKŻE:



Comments are closed.