Skip to main content

Wiszące ogrody XXI wieku

Iracki Mosul to miasto, które wiele wycierpiało. Odbijanie go z rąk bojowników Państwa Islamskiego trwało ponad osiem miesięcy. Z miasta uciekło kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców, a znaczna jego część została zniszczona. Ofiarą starć padło także pięć mostów spinających brzegi Tygrysa. Ich odbudowa ma kosztować 1 mld dolarów. Dlatego słynny belgijski projektant i ekolog, Vincent Callebaut, zaproponował, aby nie odtwarzać ich w starej kamiennej formie, ale znacznie żywszej. Jako przestrzeń, gdzie powstaną mieszkaniamiejskie ogrody. Coś na kształt babilońskich wiszących ogrodów.

Callebaut proponuje, aby mieszkania w formie 55 tys. podobnych do siebie modułów (drukowanych w technice 3D) spiętrzać na kładce mostu lub pod nią podwieszać. W ten sposób można osiągnąć kilka efektów jednocześnie. Przede wszystkim estetyczny: chodzi o nawiązanie do mukarnasu, ornamentyki charakterystycznej dla architektury muzułmańskiej, gdzie podobne do siebie elementy spiętrza się w pod sufitem, tworząc rodzaj skupiska stalaktytów.

Poza tym wieże utworzone ponad mostem stworzą coś na kształt kominów cieplnych wymuszających obieg powietrza. Z jednej strony zapewniłoby to naturalną klimatyzację pomieszczeń, a jednocześnie dałoby odpowiedni podmuch do zasilania ustawionych tu wiatraków.

Drugim źródłem energii byłyby panele słoneczne – osiedle mogłoby produkować nadwyżki prądu. One z kolei musiałyby dzielić miejsce z najważniejszym elementem tutejszej infrastruktury, czyli dachowymi ogrodami. Ich mnogość miałaby zapewnić mieszkańcom świeżą żywność, o którą tak trudno w miejscach dotkniętych konfliktami zbrojnymi.

Osiedle zasilane byłoby rzecz jasna wodą z rzeki. Cellebaut ma zresztą nawet pomysł jak sprawnie poradzić sobie ze ściekami: szara woda poddawana byłaby naturalnej filtracji. Po oczyszczeniu zasilałaby tutejsze uprawy i to na dwa sposoby: z jednej strony podlewano by je wodą, a z drugiej odzyskana biomasa służyłaby jako nawóz. Nadwyżki wody efektowną kaskadą wracałyby do rzeki.

/Fot: Vincent Callebaut//


PRZECZYTAJ TAKŻE:

Jeszcze nie dodano komentarza!

Twój adres nie będzie widoczny publicznie.