Skip to main content

W wielu miastach jeżdżenie na rowerze jest wyzwaniem nawet przy idealnej pogodzie. Nic dziwnego, że gdy nadchodzi zima, rowery idą w odstawkę. Niskie temperatury nie muszą jednak powstrzymywać rowerzystów, czego najlepiej dowodzi Skandynawia. W szwedzkim mieście Umea, gdzie śnieg pada przez 130 dni w roku nawet zimą niemal jedna czwarta przejazdów przypada na rowery, a w Lund – prawie 48%, tyle co przez resztę roku.

Jak twierdzą Skandynawowie, to nie chłód jest barierą dla rowerów. W fińskim Oulu, śnieg pada przez ponad 100 dni w roku, a mróz zimą rzadko ustępuje. Bez względu na to, czy temperatura wynosi 0 czy minus 20 stopni, ruch rowerowy utrzymuje się na podobnym poziomie. Dopiero , gdy mróz przekracza minus 20 stopni, Finowie wyraźnie ograniczają przejażdżki rowerowe … o 15%.


To, co się dla nich liczy, to jakość infrastruktury rowerowej i utrzymywanie jej w dobrych warunkach przez cały rok. Ci, którzy rezygnują z rowerów zimą, wskazują na dwie najważniejsze trudności. Pierwsza to mniejsze bezpieczeństwo, drugie – brak regularnego odśnieżania i problemy z nawierzchnią.

W szwedzkim Linköping, miasto nie tylko zapewnia prawie 100 km wysokiej jakości ścieżek rowerowych, ale i bardzo dba o nie przez cały rok. Gdy pojawi się choćby centymetr śniegu, na ścieżkach pojawiają się pługi. W Helsinkach, zima jest wręcz igraszką w porównaniu do północnej Skandynawii, ale i tu miasto skutecznie broni statusu rowerowej stolicy. Ścieżki rowerowe wysypywane są solą jeszcze zanim spadnie śnieg, a gdy już do tego dojdzie, odśnieżane są w pierwszej – jeszcze przed ulicami – kolejności.

W Oulu, opady śniegu bywają tak intensywne, że nie da się go usunąć. Miasto ubija wówczas niekiedy śnieżne zaspy i wysypuje je żwirem, by zapewnić rowerzystom większe tarcie. Choć niemal jedna trzecia rowerzystów w Oulu zmienia opony na zimowe, utwardzone i wysypane żwirem śnieżne ścieżki okazują się odpowiednim podłożem nawet dla rowerów ze zwykłymi oponami.
W Polsce ekstremalne zimy zdarzają się w miastach rzadko. Nawet jednak nasze umiarkowane zimy powodują na ogół paraliż zarówno w ruchu ulicznym. Pocieszeniem może być więc świadomość, że może nie musimy żegnać się w tym czasie z rowerami.

Jeszcze nie dodano komentarza!

Twój adres nie będzie widoczny publicznie.

Najpopularniejsze teksty

Biblioteki na kółkach

Koniec poczty lotniczej

Ludzie uczą mówić rośliny

Bezpieczne przejście dla pum

Szybowce przyszłością lotnictwa

Elektroliza dobra na wszystko