Skip to main content

Pandemia przyniosła Europie przejściowy wzrost znaczenia samochodów, ale na dłuższą metę zainteresowanie nimi gaśnie. Tak przynajmniej wynika z badań Arthur D. Little. Pokazują one także znaczące różnice między wschodem a zachodem.

Gdy widzi się wykresy przygotowane przez analityków jako pierwsze w oczy rzuca się szare, środkowe pole, oscylujące wokół 45 – 50 proc. To dominująca część społeczeństwa, która nie dostrzega istotnych zmian – według nich rola własnego auta nie zmieni się zarówno w czasie kryzysu Covid, jaki w perspektywie kolejnych 10 lat (bo takie dwie perspektywy ujęto w badaniach Arthur D. Little). Na poziomie globalnym widać jednak przytłaczającą większośc tych, którzy docenili wagę posiadania samochodów w obecnym kryzysie w sumie jest ich 48 proc. Nieco inaczej rzecz ma się jednak w dłuższej perspektywie 10 lat. Tutaj tych, którzy uważają, że rola samochodów wzrośnie lub znacząco wzrośnie jest 34 proc. To jednak znacznie mniej niż przekonanych o tym, że auta tracą na znaczeniu – w sumie jest ich 17 proc.

To jednak średnia globalna bardzo mocno doważona przez kraje na dorobku, takie jak np. Chiny. Tutaj ufających w moc własnego pojazdu jest 43 proc., niemal cztery razy więcej niż przeciwników tej tezy. Jak widać na wykresie, tuż obok Chin znalazły się Zjednoczone Emiraty Arabskie, Rosja i Korea Południowa – w drugim i czwartym przypadku mamy jednak również silną grupę sceptyków co do przyszłej własności aut – w Korei jest ona nawet większa niż ich zwolenników.

Proporcje znacząco odwracają się jednak dopiero kiedy weźmiemy pod uwagę kraje tzw. Zachodu, z USA łącznie. Tu wzrost znaczenia posiadania samochodu oscyluje między 24 proc. w Wielkiej Brytanii, a 18 proc. we Francji. Jednocześnie wszędzie mamy też jednak większą grupę osób przekonanych, że fakt posiadania samochodu będzie tracił na znaczeniu

Myliłby się jednak ten, kto przyjąłby, że to efekt podziału kulturowego między Orientem a Okcydentem. Na końcu skali znajduje się bowiem Japonia, gdzie tylko 17 proc. wierzy w długoterminowy wzrost znaczenia posiadania samochodów, a 32 proc. jest przeciwnego zdania. Widać więc, że grać muszą inne czynniki, takie chociaż jak poziom urbanizacji. Posiadanie auta w mieście nie ma bowiem takiego znaczenia jak poza nim. Co charakterystyczne wysoki poziom urbanizacji osiągnęły m.in. w Zjednoczonych Emiratach Arabskich (87 proc.) i Korei Południowej (81 proc.), gdzie także mamy duży odsetek osób przekonanych o tym, że posiadanie auta nie będzie mieć już takiego znaczenia (dla porównania poziom urbanizacji Francji to 81 proc. a w Japonii 91 proc.). Na drugim końcu tej skali mamy Chiny, gdzie wskaźnik urbanizacji sięga 60 proc., czyli tyle, ile w Polsce. 


 

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Jeszcze nie dodano komentarza!

Twój adres nie będzie widoczny publicznie.

Najpopularniejsze teksty

ESG zmienia polski biznes

Paryż będzie cały dla rowerów

9 kroków do lepszego świata

Klopsiki dla natury