Skip to main content

Trzy dni temu Rafał Trzaskowski, kandydat na prezydenta Warszawy rzucił pomysł powołania nocnego burmistrza. Działają oni w wielu miastach m.in: w AmsterdamieParyży, Zurichu Tuluzie, Londynie, Berlinie czy Nowym Jorku. My po raz pierwszy pisaliśmy o nich ponad dwa lata temu, pokazując, że życie w dzisiejszych miastach nie kończy się popołudniu, kiedy wszyscy urzędnicy idą do domu, ale trwa nieprzerwanie 24 godziny na dobę. Do tematu wróciliśmy przed rokiem, opisując na przykładzie Nowego Jorku, kto i po co zostaje nocnym burmistrzem.

Kiedy Trzaskowski w sobotę opowiedział o inicjatywie, dziennikarze dopytywali się czy obowiązków burmistrza nocnego nie mogłyby przejąć osoby ze straży miejskiej…(!), co świadczy o całkowitym niezrozumieniu istoty tej funkcji. Bo przecież nie chodzi tu o kolejną osobę, która miałaby pilnować porządku na ulicach miastach, bo tym zajmują się dyżurni w policji i służbach miejskich. Burmistrzami nocnymi zostają animatorzy kultury albo życia nocnego, często wywodzący się ze środowiska artystycznego, mający doświadczenie w organizowaniu imprez. Często nie jest to nawet jedna osoba. W Berlinie piecze nad życiem nocnym sprawuje na przykład komisja klubowa, a w Amsterdamie oprócz nocnego burmistrza funkcje doradcze pełni specjalna organizacja pozarządowa. Sam burmistrz wybierany jest w głosowaniu elektronicznym przez mieszkańców oraz uczestników imprez muzycznych, do tego dochodzą głosy jury ekspertów. Chodzi o znalezienie osoby, która zna środowisko, zna ludzi oraz zna problemy jakie mogą powstawać na linii bywalcy klubów, a pozostali mieszkańcy miasta.

Jeszcze nie dodano komentarza!

Twój adres nie będzie widoczny publicznie.

Najpopularniejsze teksty

Miasta będą pływać na wodzie

Koniec ze spalinowymi furgonetkami

Mała farma w każdym domu

SUVy zabijają elektromobilność

5 strategii zrównoważonego transportu

Kurnik wolnowybiegowy