Skip to main content

Oliver Wyman Forum, think tank działający na Uniwersytecie Berkeley przygotował ranking miast pod względem jakości transportu miejskiego. Jeśli ograniczamy się tylko do jakości samej komunikacji publicznej, to Warszawa – jedyne polskie miasto uwzględnione w zestawieniu – zajmuje pozycję 19 ( na 60 miast). Dużo gorzej to wygląda, jeśli spojrzymy się na to szerzej, biorąc pod uwagę zrównoważenie transportu oraz jego innowacyjność. Tu zajmuje pozycje 32 i 35 pozycja. Stolica Polski znalazła się na końcu europejskich metropolii razem z Moskwą, a za Dublinem. Dalej są już tylko  metropolie egzotyczne, jak Buenos Aires, Kuala Lumpur czy Rijad. Powodem tak słabej pozycji Warszawy pod tym względem są dwie rzeczy. Brak innowacyjnych rozwiązań w sferze obniżania emisyjności oraz zbyt silna pozycja samochodów w mieście. I dlatego nie możemy się równać pod tym względem okazał się na przykład Hongkong. .„Mają dużo stref zielonych oraz stref całkowicie wolnych od samochodów. Do tego dochodzi system miejskich opłat sprawiający, że prowadzenie samochodów osobowych w mieście jest bardzo drogie. A to pomaga” – tłumaczy Andreas Nienhaus z  Oliver Wyman Forum, który pracował nad raportem. Z tego tez powodu wysoko – na pozycji 9 – jest Paryż. 

Całe zestawienie wygrywa Hongkong , za nim plasują się Zurych, Sztokholm, Singapur i Helsinki. W przypadku azjatyckich metropolii, duże znaczenie mają innowacje, inteligentny system świateł promujący komunikację miejską oraz na przykład autonomiczne autobusy jeżdżące po Singapurze.   Miasta skandynawskie — Helsinki, Sztokholm i Oslo — plasują się wysoko, dzięki zrównoważonemu podejściu do rozwoju systemu zbiorowego poruszania się po mieście. Mocno inwestują w sieci stacji ładowania pojazdów elektrycznych, w tym również dla rozbudowujące się floty autobusów. Brak pojazdów elektrycznych i wiążąca się z tym wysoka emisyjność oraz miejski smog, to kolejna przyczyna, dla której Warszawa jest nisko. 

W raporcie eksperci Oliver Wyman wysoko oceniają  również multimodalne sieci w Oslo i Helsinkach. Obejmują one stacje „park & drive”, a także umożliwiają łatwe korzystanie z rowerów w transporcie publicznym. Za to siłą Zurych są duże  inwestycje w unowocześnienie transportu publicznego oraz dobry plan zagospodarowania przestrzennego, sprzątający rozbudowie systemu komunikacji miejskiej. Najgorsza sytuacja według  Oliver Wyman i Berkeley panuje pod tym względem w amerykańskich metropoliach (Lagos, Nairobi, Kair) oraz w Ameryce Południowej (Quito, Lima).

Jeszcze nie dodano komentarza!

Twój adres nie będzie widoczny publicznie.

Najpopularniejsze teksty

Kompostować trzeba znacznie więcej

Bruksela uspokaja ruch w mieście

Płynny ruch bez czerwonych świateł

Obfite zbiory na farmach słonecznych

Młode miasto pełne życia

Sztuka ochrony środowiska