Skip to main content

Superkwartały, czyli układ przecinających się ulic, z których połowa przeznaczona jest dla aut, a połowa dla pieszych, stają się planistycznym przebojem. Pomysł wypromowała Barcelona, ale Katalończycy zdobywają coraz więcej naśladowców za oceanem – niedawno pisaliśmy o podobnym pomyśle radnych Seattle. Przyjrzyjmy się jako to wygląda w praktyce, w barcelońskiej dzielnicy San Antoni.

Dla przypomnienia, tzw. superilles, czyli właśnie super-kwartały ulic to element przyjętego w 2014 roku Urban Mobility Plan, który ma przywrócić miasto pieszym. To pomysł, aby niemal połowę ulic w centrum miasta wyłączyć z ruchu samochodowego – według pierwotnego planu superkwartałów miałobyć 120, ale liczba ta z biegiem czasu ulega modyfikacji.
Katalończycy typują układ ośmiu krzyżujących się ze sobą dróg, tworzących właśnie super-kwartały. W ten sposób powstaje podział funkcjonalny: cztery zewnętrzne ulice opasujące kwartał wezmą na siebie ciężar przepuszczania aut, a cztery wewnętrzne utworzą wewnętrzny układ komunikacyjny dedykowany głównie pieszym.

San Antoni, to dzielnica leżąca w południowo-zachodniej części centrum Barcelony sięgająca do Placu Hiszpańskiego. Na razie do zmiany przeznaczono tu sześć miejsc, z których dwa przeszły już transformację. Pierwszy z nich powstał w 2018 roku, a kolejny pod koniec ubiegłego roku. Poza zmianą układu ruchu w nowej strefie pieszej dodano meble miejskie, kolorową grafikę i mobilne donice z roślinami – wszystko aby zachęcić do spacerów, jazdy na rowerze i spotkań towarzyskich.

Program Superblocks w San Antoni został pomyślany jako sposób na ograniczenie zanieczyszczenia powietrza przy jednoczesnym rozwiązaniu problemu braku zieleni i przestrzeni społecznych. „Tam, gdzie wcześniej biegła miejska autostrada, teraz jest zdrowa ulica pełna życia i zieleni. Tam, gdzie było skrzyżowanie, teraz jest plac pełen życia. Hałas samochodowy został zastąpiony przez śmiechy bawiących się dzieci, wesołe sąsiedzkie rozmowy oraz prowadzone w ciszy i skupieniu rozgrywki szachowe starszych mieszkańców. I ta transformacja wciąż trwa, a przestrzeń pozostaje elastyczna i zmienne. Staje się polem społecznych innowacji oraz miejscem wdrażania nowych miejskich trendów”, przekonują architekci z Leku Studio, którzy są odpowiedzialni za całą transformację.

Odwracalność była naczelną zasadą przy projektowaniu superkwartałów. Dlatego architekci stworzyli „adaptacyjny zestaw narzędzi do mebli miejskich”, tak aby meble uliczne i donice – zbudowane z materiałów przyjaznych środowisku – można było łączyć na różne sposoby. Przy całym skupieniu się na pieszych nie zignorowano jednak całkiem potrzeb kierowców – miejsc parkingowe utracili przy ulicy, ale jednocześnie w zamian zyskali parkingi podziemne.

/Fot: Del Rio Bani via Leku Studio via ArchDaily//


PRZECZYTAJ TAKŻE:

Jeszcze nie dodano komentarza!

Twój adres nie będzie widoczny publicznie.

Najpopularniejsze teksty

Mała farma w każdym domu

SUVy zabijają elektromobilność

5 strategii zrównoważonego transportu

Kurnik wolnowybiegowy

ESG zmienia polski biznes

Paryż będzie cały dla rowerów