Skip to main content

/Fot: Ashish Thulkar via Wired//
Balkony w nieodległej przyszłości mogą zmienić swoje zastosowanie. Będą nie tylko miejscem, gdzie mieszkańcy wychodzą zaczerpnąć świeżego powietrza, ale także platformą do lądowania dla dronów. Tak przynajmniej na łamach magazynu Wired przekonuje Charles Bombardier, członek słynnej kanadyjskiej rodziny inżynierów, której pociągi jeżdżą także po polskich torach.

Bombardier przekonuje, że tego typu projekt może pojawić się wcześniej niż ktokolwiek myśli. Balkony musiałyby być większe, aby mogły na nich lądować nie tylko drony do przewożenia zakupów, ale także maszyny latające do przewozu ludzi ich prototyp stworzyli już Chińczycy.

W swej podstawowej funkcji balkon pozostanie jednak balkonem, na którym mieszkańcy będą spędzać czas. Latające maszyny, przynajmniej te duże, nie będą tu parkować jak auta na podjeździe, ale lądować i zabierać pasażerów. Bombardier przekonuje, że będziemy ich używać w ramach drone-sharingu albo czego w rodzaju powietrznych taksówek. Kluczową sprawą będzie rozwiązanie kwestii bezpieczeństwa ruchu.


PRZECZYTAJ TAKŻE:

Jeszcze nie dodano komentarza!

Twój adres nie będzie widoczny publicznie.