W Skandynawii nawet zima nie powstrzymuje rowerzystów

  • Data: 30 stycznia 2020 ·
  • Autor: ·
W Skandynawii nawet zima nie powstrzymuje rowerzystów
Share

W wielu miastach jeżdżenie na rowerze jest wyzwaniem nawet przy idealnej pogodzie. Nic dziwnego, że gdy nadchodzi zima, rowery idą w odstawkę. Niskie temperatury nie muszą jednak powstrzymywać rowerzystów, czego najlepiej dowodzi Skandynawia. W szwedzkim mieście Umea, gdzie śnieg pada przez 130 dni w roku nawet zimą niemal jedna czwarta przejazdów przypada na rowery, a w Lund – prawie 48%, tyle co przez resztę roku.

Jak twierdzą Skandynawowie, to nie chłód jest barierą dla rowerów. W fińskim Oulu, śnieg pada przez ponad 100 dni w roku, a mróz zimą rzadko ustępuje. Bez względu na to, czy temperatura wynosi 0 czy minus 20 stopni, ruch rowerowy utrzymuje się na podobnym poziomie. Dopiero , gdy mróz przekracza minus 20 stopni, Finowie wyraźnie ograniczają przejażdżki rowerowe … o 15%.
To, co się dla nich liczy, to jakość infrastruktury rowerowej i utrzymywanie jej w dobrych warunkach przez cały rok. Ci, którzy rezygnują z rowerów zimą, wskazują na dwie najważniejsze trudności. Pierwsza to mniejsze bezpieczeństwo, drugie – brak regularnego odśnieżania i problemy z nawierzchnią.

W szwedzkim Linköping, miasto nie tylko zapewnia prawie 100 km wysokiej jakości ścieżek rowerowych, ale i bardzo dba o nie przez cały rok. Gdy pojawi się choćby centymetr śniegu, na ścieżkach pojawiają się pługi. W Helsinkach, zima jest wręcz igraszką w porównaniu do północnej Skandynawii, ale i tu miasto skutecznie broni statusu rowerowej stolicy. Ścieżki rowerowe wysypywane są solą jeszcze zanim spadnie śnieg, a gdy już do tego dojdzie, odśnieżane są w pierwszej – jeszcze przed ulicami – kolejności.

W Oulu, opady śniegu bywają tak intensywne, że nie da się go usunąć. Miasto ubija wówczas niekiedy śnieżne zaspy i wysypuje je żwirem, by zapewnić rowerzystom większe tarcie. Choć niemal jedna trzecia rowerzystów w Oulu zmienia opony na zimowe, utwardzone i wysypane żwirem śnieżne ścieżki okazują się odpowiednim podłożem nawet dla rowerów ze zwykłymi oponami.
W Polsce ekstremalne zimy zdarzają się w miastach rzadko. Nawet jednak nasze umiarkowane zimy powodują na ogół paraliż zarówno w ruchu ulicznym. Pocieszeniem może być więc świadomość, że może nie musimy żegnać się w tym czasie z rowerami.