Skip to main content

Kurtka, która z samego rana dzwoni z szafy do właściciela informując, że zrobiło się już zimno i trzeba się w nią ubrać – to kolejna odsłona tzw. internetu rzeczy, której koncepcję przedstawili naukowcy z Birmingham City University. Projekt nie jest wyłącznie nakierowany na dobieranie ubrań do pogody, ale lepsze ich wykorzystanie i ograniczenie nadprodukcji.

Anglicy wszywając w odzież odporne na pranie czujniki RFID czy NFC, chcą stworzyć coś co można nazwać internetem ubrań. Całością ma zawiadywać rozwiązanie informatyczne, które kataloguje to co znajduje się na wieszakach w szafie i jednocześnie śledzi prognozę pogody. Jeśli ma padać deszcz, a gdzieś tam wciśnięty jest przeciwdeszczowy płaszcz, program sam o tym poinformuje właściciela.

Jeśli jednak pierwsze, a później kolejne wezwania zostaną zignorowane, inteligentna odzież nabierze podejrzeń, że w tym domu nikt już jej nosić nie chce. Wówczas sama może ruszyć w drogę. O ile właściciel wcześniej przyzna jej takie uprawnienia, automat sam wystawi na aukcję ofertę sprzedaży kurtki czy bluzy, albo informację o gotowości do przeprowadzki wyśle do organizacji charytatywnej, która zbiera odzież dla biednych.
O wszelkich inicjatywach ubrań właściciel będzie na bieżąco informowany. Po jego stronie będzie wyjęcie ich z szafy i przygotowanie do wysyłki – tego przedmioty jeszcze robić nie umieją.

Taki system przewiduje, że każde ubranie od samego początku otrzyma własną tożsamość. Ze zdjęciem, historią kolejnych spacerów na grzbiecie właściciela, kolejnych prań i płynącą z tego informacją na temat stopnia ich zużycia. W ten sposób można będzie też dobierać sobie zestawy ubrań nie wyjmując ich z szafy.


PRZECZYTAJ TAKŻE:

Jeszcze nie dodano komentarza!

Twój adres nie będzie widoczny publicznie.