Na Manhattanie piesi mają zastąpić samochody

  • Data: 20 września 2018 ·
  • Autor: ·
Na Manhattanie piesi mają zastąpić samochody
Share

Nowy Jork uważany za jedno z najbardziej zanieczyszczonych i zakorkowanych miast świata zdecydował się na podjęcie kroków, które mają zmienić ten obraz. Już od wielu lat wiadomo, że po Nowym Jorku jeździ zbyt wiele samochodów, jednak teraz doszło do momentu, w którym z powodu korków jazda samochodem w obrębie miasta jest niewiele szybsza niż przyjście tego odcinka pieszo. Mimo to mało jest chętnych do spacerowania między produkującymi potworne ilości spalin samochodami.
Władze zainspirowane zmianami jakie miały miejsce w Barcelonie czy Amsterdamie postanowiły wprowadzić je do Nowego Jorku. W Amsterdamie zmiany polegały przede wszystkim na wybudowaniu tras rowerowych po obu stronach ulicy kosztem drogi dla samochodów, następstwem tego był o wiele mniejszy ruch aut, a końcu w pełni zostały wyparte, a między trasami rowerowymi powstał plac zabaw. Rozwiązanie zastosowane w Barcelonie polegało, na wydzieleniu w dzielnicy Poblenou obszaru gdzie ulice zostały zwężone i zmniejszone na drogi lokalne, tworząc korytarze przestrzeni publicznej pełne ścieżek dla pieszych, łąk, placów zabaw, ławek i elementów małej architektury miejskiej. Piesi stali się najważniejszymi osobami na ulicy, chodź samochody wcale nie zostają z niej usunięte
Podobne zmiany ma przejść Manhattan. Zostaną tam wydzielone obszary, wewnątrz których zostaną utworzone jedynie lokalne drogi o dużym ograniczeniu prędkości (ok. 10km/h). Dzięki temu powstaną małe bloki osiedlowe, zewnątrz otoczone dużymi arteriami. Najważniejszymi zasadami jakim będą się kierować projektanci będą:
– usunięcie wszystkich miejsc do parkowania znajdujących się wzdłuż przyszłych ulic lokalnych. Zajmują one bardzo dużo miejsca i natężają ruch samochodowy. A otrzymaną w ten sposób przestrzeń można wykorzystać na przykład jako trasy rowerowe lub szersze chodniki
– rasy rowerowe będą tworzone również na głównych arteriach. Na węższych drogach będzie jedynie jeden pas dla samochodów, jeden dla autobusów i drugi dla rowerów o szerokości 5 stóp, za to na szerszych ulicach pas rowerowy miałby szerokość 10 stóp, przez co byłby dwukierunkowy.
Ulice lokalne byłyby przede wszystkim podniesione na poziom chodników i stanowiłyby (tak jak w Amsterdamie) zarówno przestrzeń dla pieszych jak i samochodów. A dzięki drogom głównym, którymi są otoczone mieszkańcy nadal będą mieli świetną komunikacje, której brak jest częstym minusem całkowicie zamkniętych osiedli.