Mury i chodniki na froncie walki ze smogiem

  • Data: 25 czerwca 2019 ·
  • Autor: ·
Mury i chodniki na froncie walki ze smogiem
Share

O tym, że nawierzchnia ścian czy chodników może brać udział w walce ze smogiem, dowiedzieliśmy się już na jesieni ubiegłego roku. Wówczas przy jednym z warszawskich biurowców okalających Rondo Daszyńskiego ułożono 350 mkw betonowego chodnika, który czyści powietrze ze spalin samochodowych. Pomysł tak bardzo się spodobał, że prezydent Rafał Trzaskowski, zapowiedział używanie tej specyficznej mieszanki betonu do nawierzchni układanych przez Zarząd Dróg Miejskich. Koncepcja ta szybko rozprzestrzenia się także poza stolicę – podobny projekt pojawił się w Lublinie. W tym wypadku w grę wchodzi jednak farba likwidującą smog.

Specyficzny beton, którego użyto w nowym, warszawskim zagłębiu biurowym bazuje na domieszce tlenku tytanu. Dzięki temu zachodzi zjawisko fotokatalizy napędzane energią słoneczną: na powierzchni dochodzi do redukcji szkodliwych dla ludzi związków pochodzących ze spalin samochodowych (między innymi dwutlenku azotu), które znajdują się w miejskim powietrzu. Związki te są rozkładane na nieszkodliwe, podobne do stosowanych przy nawożeniu roślin i następnie wraz z wodą deszczową odprowadzane do gleby. W ten sposób następuje samooczyszczenie się chodnika, który z biegiem czasu nie traci swoich właściwości filtrujących.

A według prof. Andrzeja Garbaczyka z Politechniki Warszawskiej są one całkiem pokaźne, bo redukują ilość zanieczyszczeń od 20 do 60 proc. „Wynik zależy od wielu czynników, jak wilgotność i temperatura powietrza, warunki ruchu ulicznego, poziom zanieczyszczenia powietrza czy wysokość nad chodnikiem” wylicza naukowiec. Nie dziwi więc popularność nowej nawierzchni, tym bardziej, że cena nie jest powalająca w porównaniu z tradycyjnymi za metr kwadratowych – zamiast 73 zł trzeba zapłacić 108 zł. Warszawski ratusz już się na to przygotował i na początku kwietnia wskazał pięć lokalizacji, gdzie wystartuje z nowym trotuarem, są to:
al. Lotników na Służewie (al. Wilanowska – Puławska)
al. Wojska Polskiego na Żoliborzu (pl. Grunwaldzki – pl. Inwalidów)
al. „Solidarności” na Trasie W-Z w Śródmieściu (Bielańska – Nowy Przejazd)
ulice Bronisława Czecha i Sejmikowa w Wawrze (Kajki – Wydawnicza)
ul. Zawodzie na pograniczu Siekierek i Wilanowa (Augustówka – Kobylańska).
To ponad 20 tys. mkw chodnika, a cała operacja ułożenia nowych nawierzchni ma kosztować 5 mln zł. Później podobne nawierzchnie pojawią się na najbardziej ruchliwych miejskich ulicach, takich al. Jerozolimskie czy Górczewska.

Warszawa stawia na horyzontalną walkę ze smogiem, a tymczasem jak donosi Dziennik Wschodni, w Lublinie pod koniec kwietnia jeden z radnych proponuje malowanie miejskich budynków przy użyciu farby pochłaniającej zanieczyszczenia utrzymujące się w powietrzu. Technologia jest tu podobna, jak w przypadku betonowych chodników. Także wspomniana farba wzbogacana jest o tlenek tytanu, podobnie wykorzystuje proces fotokatalizy do rozkładania tlenków azotu i także wraz z deszczem „azotowy nawóz” odprowadza do gleby. Od lat jest wykorzystywana w Europie, ostatnio pojawiły się jednak krytyczne analizy jej wykorzystania. Naukowcy z Chińskiej Akademii Nauk oraz francuskiego Grenoble Alps University zaobserwowali, że wraz z procesem fotokatalizy uwalniają się nanocząstki i lotne związki organiczne, które gromadząc się mogą być szkodliwe dla ludzi jako czynnik rakotwórczy. Chińczycy zwracają jednak uwagę, że zagrożenie dotyczy przede wszystkim pomieszczeń zamkniętych (a tu mowa o przestrzeni publicznej), niemniej Delphine Truffier-Boutry z Uniwersytetu Grenoble Alps przekonuje, że ich wyniki podważają przydatność farb fotokatalitycznych na bazie dwutlenku tytanu jako technologii i wskazuje na konieczność dopracowania tych rozwiązań.

/Fot: Lukas Plewnia//


PRZECZYTAJ TAKŻE: