Jak kultura rozwija miasta

  • Data: 15 czerwca 2018 ·
  • Autor: ·
Jak kultura rozwija miasta
Share

Tam gdzie są pieniądze, pojawia się też kultura – to wiadomo od dawna. Okazuje się jednak, że zasada ta działa też w drugą stronę: w ślad za kulturą, rozwija się gospodarka. Naukowcy z Nokia Bell Labs w Cambridge zbadali relacje między rozwojem kulturalnym I ekonomicznych na przykładzie Nowego Jorku I Londynu, publikując wyniki w czasopiśmie Frontiers in Physics.

Badacze wzięli pod uwagę ok. 1,5 mln zdjęć ilustrujących kapitał kulturowy obu miast, począwszy od reklamy, poprzez architekturę, rzemiosło, design, film, oprogramowanie komputerowe, a skończywszy na galeriach, muzeach, bibliotekach, wydarzeniach muzycznych i przedstawieniach ulicznych. Następnie oszacowali wpływ tych zjawisk na średni przychód mieszkańców, ceny nieruchomości i złożony wskaźnik rozwoju dla 33 dzielnic Londynu i 60 dzielnic Nowego Jorku. Badanie obejmowało lata 2007-2014, a wiec zarówno okres recesji, jak i ożywienia gospodarczego. Dane wskazują na wyraźną korelację: kapitał kulturowy ma wpływ na rozwój poszczególnych obszarów miast. W przypadku londyńskiego Kensington, Chelsea, Westminster czy City, podobnie jak nowojorskiego Greenwich Village, Midtown i Brooklyn Heights, wpływ ten jest silny choć nie silniejszy niż wpływ innych, czysto ekonomicznych czynników. Dla wielu innych dzielnic, jak Camden, Islington, czy Hackney w Londynie i Lower East Side, Bushwick lub East Harlem w Nowym Jorku – wpływ życia kulturalnego okazał się silniejszy niż czynników ekonomicznych. Znaczenie poszczególnych elementów kultury nie jest oczywiste. Sztuki performatywne odgrywają duża rolę w centralnych rejonach obu miast, a architektura – zarówno w centrum, jak i na obrzeżach. Wschodni Londyn zarabia na designie, natomiast zachodni na marketingu i sztuce ulicznej. W porównaniu z Nowym Jorkiem, w przypadku Londynu większą wagę mają wydawnictwa i design. Obok kulturowej specjalności, badacze wzięli pod uwagę kulturową różnorodność dzielnic. W obu miastach okazała się ona istotnym czynnikiem.

Jednym z głównych mechanizmów przenoszących rozwój kulturowy na gospodarczy jest wzrost cen nieruchomości, a w konsekwencji gentryfikacja. Zwłaszcza z Londynie wzrost cen nieruchomości silnie koreluje z kapitałem kulturowym. I tu pętla się zamyka, ponieważ rozwój wyrastający z różnorodności w dalszej perspektywie staje się dla niej zagrożeniem. Wniosek, by w tej sytuacji nie rozwijać kultury wydaje się zdecydowanie za daleko idący, warto jednak pamiętać o wysiłku, by był on możliwie inkluzywny.