Francuzi nie będą wyrzucać niesprzedanej odzieży

  • Data: 22 maja 2018 ·
  • Autor: ·
Francuzi nie będą wyrzucać niesprzedanej odzieży
Share

Francuzi bardzo rzetelnie starają się podejść do zmniejszenia ilości odpadów. Stworzyli nawet swego rodzaju mapę drogową jak rozwijać ekonomię obiegu zamkniętego (Feuille de Route Economie Circulaire), w której opisali działania zmierzające do tego, aby w 2025 roku na wysypiskach lądowało o połowę mniej odpadów (względem roku 2010) i całkiem wyeliminować wyrzucanie plastiku. Działania i nowe regulacje dotyczą jednak wszelkiego rodzaju śmieci, m.in. żywności oraz ubrań.

Na wysypiska w większości trafiają odpady jedzeniowe, dlatego w pierwszej kolejności rząd zajął się zwalczaniem marnotrastwa produktów spożywczych. W 2013 roku Ministerstwa Ochrony Środowiska oraz Rolnictwa powołały do życia Narodowy Sojusz przeciwko marnowaniu żywności, który miał wspierać wszelkie metody zmniejszania ilości odpadów – m.in. pomagał lepiej zarządzać produktami i ich sprzedażą. Rząd wprowadził przy tym ulgę podatkową dla sklepów oddających niesprzedaną żywność organizacjom pozarządowym i zobligował sieci handlowe do podpisywania z trzecim sektorem umów na redystrybucję żywności. W zamian firmy mogły odpisywać od podatku 60 proc. wartości oddanej żywności.

W 2017 roku podobne zasady objęły gastronomię, a dziś musi szykować się na nie również branża odzieżowa. W tym przypadku, rzecz jasna, chodzi o ubrania. Gdy zalegają na półkach magazynowych, często ostatecznie także trafiają na śmietnik. Na razie rząd jest na etapie szacowania zjawiska, ale jak donosi serwis Fashion Network w całą akcję zaangażował się premier Edouard Philippe, co nadaje jej szczególny priorytet. Szef rządu zapowiedział, że już w przyszłym roku powinny pojawić się przepisy zwalczające marnotrawstwo, tak aby niesprzedane ubrania nie były wyrzucane czy też niszczone. Może być tu wprowadzony podobny system, jak w przypadku sklepów spożywczych – organizacje charytatywne będą odbierać niesprzedaną odzież i oddawać ją potrzebującym. Być może też firmy będą zmuszane do ponownego wykorzystywania materiałów. Innym sposobem jest eksport do ubogich krajów, np. Afryki i sprzedaż po niskich cenach bez ryzyka psucia własnego rynku – tak robi np. polski Reserved. To jednak rodzi ryzyko, że firmy będą wykorzystywać eksport do wyrzucania odzieży poza Francją.

/Fot: Artem Bali//


PRZECZYTAJ TAKŻE: