Dochód gwarantowany ma skończyć z pogonią za byle jaką pracą i pozwolić na samorealizację

  • Data: 1 września 2016 ·
  • Autor: ·
Dochód gwarantowany ma skończyć z pogonią za byle jaką pracą i pozwolić na samorealizację
Share

Eksperymenty z dochodem gwarantowanym podejmują kolejne zamożne państwa oraz miasta. W przyszłym roku pilotażowy program chce wprowadzić Finlandia, a wcześniej prawo do otrzymania 900 euro na utrzymanie dla każdego wprowadził m.in. Utrecht i kilka innych holenderskich miast. Dla zwolenników tej metody to przede wszystkim zmniejszenie zjawiska ubóstwa i wykluczenia społecznego. Przeciwnicy uważają, że to deprawujące zniechęcanie ludzi do pracy. Projekt dochodu podstawowego w referendum odrzucili np. Szwajcarzy.

Kolejny głos w tej kwestii dorzucił serwis Quartz, który przede wszystkim przekonuje, że dochód gwarantowany nie jest wcale aż tak demotywujący. Autor artykułu powołuje się na badania przeprowadzone na Uniwersytecie Manitoba, gdzie analizowano m.in. skutki kanadyjskich eksperymentów z wprowadzeniem tego typu świadczenia w mieście Dauphin. Jak się okazuje w jego efekcie obciążenie pracą spadło zaledwie o 13 proc. W niewielkim stopniu dotyczyło mężczyzn, ale raczej kobiet, których zarobki tylko uzupełniały znacznie wyższą płacę męża. Otrzymując dochód podstawowy część z nich po prostu uznała, że zamiast dorabiać do domowego budżetu zajmą się domem i dziećmi (podobny efekt w Polsce wywołał program 500+).

I są to właśnie społeczne plusy przedsięwzięcia, na które wskazuje autor tekstu. Ludzie otrzymują pieniądze na utrzymanie, nie ma presji do podejmowania pracy za wszelką cenę i mieszkańcy mogą zajmować się rzeczami bardziej istotnymi. Dlatego np. nastolatkowie mogą skupić się na nauce, a nie myśleć o tym jak tu dorobić – wśród rodzin z New Jersey, Seatle i Denver, które uczestniczyły w programie odnotowano dwucyfrowy procentowy wzrost ukończenia szkół średnich.

Serwis Quartz znacząco poszerza perspektywę zjawiska. Przypomina, że najwięksi odkrywcy, wynalazcy i myśliciele, którzy popchnęli cywilizację do przodu – od Galileusza, przez Adama Smitha, aż po Karola Darwina – byli ludźmi zamożnymi, którzy nie musieli troszczyć się o sprawy bytowe. Skupili się na rozwoju własnego pierwiastka twórczego. Dlatego dochód podstawowy postrzega jako siatkę bezpieczeństwa dla wszystkich ambitnych, którzy chcą podjąć życiowe ryzyko, stać się innowatorami czy start-uperami. Stworzyć nową wartość, na którą czas zazwyczaj pochłania myślenie o tym jak utrzymać się na powierzchni.


PRZECZYTAJ TAKŻE: