Skip to main content

Akcelerator miejskiego rozwoju

Y Combinator to najsłynniejszy akcelerator biznesu na świecie. Coś co przypomina inkubator dla start-upów, który zamiast pieniędzy oferuje przede wszystkim wsparcie i wiedzę o tym, jak rozwijać biznes. Spod jego ręki wyszły takie perełki jak Airbnb, Dropbox czy Reddit. Dziś specjaliści od wyławiania i promowania najlepszych pomysłów w biznesie swoje doświadczenie chcą wykorzystać do tworzenia jeszcze większej liczby innowacji w miastach.

“Na świecie jest mnóstwo ludzi, którzy nie mogą mogą wykorzystać swoich możliwości, bo żyją w miastach, które nie dostarczają im właściwego wsparcia. Ulepszając miasta zyskujemy szansę na uwolnienie tego potencjału i udoskonalenie świata, w którym żyjemy”, na wstępie swojego listu piszą Adora Cheung oraz Sam Altman, szef akceleratora. Ich ambicją jest stworzenie projektu najlepszego miasta z możliwych. Nie ma być to jednak utopia dla geeków, ale miejsce do życia dla wszystkich.

Zaczynają od znalezienia odpowiedzi na pytanie natury fundamentalnej: po co optymalizować miasto, jak mierzyć efektywność, jakie wartości są kluczowe, jak miasto może pomóc mieszkańcom w wykorzystaniu ich potencjału, jak angażować ludzi do zmian i jak upewnić się, że miasta będą ewoluować w dobrym kierunku, pozostając otwarte na zmianę?

Założycielom Y Combinator nie chodzi o stworzenie konkretnych rozwiązań i projektów, ale raczej udoskonalenie miejskiego ekosystemu. Dlatego jeśli chodzi o konkretne zagadnienia, to w pierwszym rzędzie widzą takie kwestie jak:
– zapewnienie mieszkań po przystępnych cenach (tak jak z AirBnB obniżyli ceny noclegów),
zagospodarowanie przestrzeni (także ulic i przestrzeni prywatnej), aby stały się lepszym miejscem do życia,
określenie roli aut w mieście (także tych autonomicznych),
– stworzenie szybkiej sieci transportowej łączącej poszczególne miasta,
uproszczenie prawa, którym rządzą się miasta – czy uniwersalne dla wszystkich przepisy zmieszczą się na 100 stronach?

Projekt zacznie się od szeroko zakrojonych prac badawczych, których wynik Y Combinator upowszechni. Organizacja nie tylko chce być przewodnikiem po świecie (jak w przypadku swoich start-upów), pokazującym co się sprawdzi, a co nie. Chce też odpowiedzieć na bardzo praktyczne pytania i zastanowić się, jak to wszystko sfinansować.


PRZECZYTAJ TAKŻE: