Skip to main content

Polska jest w ścisłej czołówce. Ba, nasz reprezentant zajmuje nawet pierwsze miejsce – chodzi o Bełchatów, który w zeszłym roku wyemitował ponad 30 mln ton CO2. To znacznie więcej niż cała Dania, która w tym samym czasie w powietrze wysłała 26,5 mln ton dwutlenku węgla.

I to właśnie Bełchatów należy to tych wybranych 5 proc., a grupa jest dość nieliczna. Należy do niej sześć zakładów działających na Dalekim Wschodzie, głównie w Chinach, dwie w Indiach i dwie w Europie. Tak niewielka skala robi wrażenie tym większe, że Don Grant, profesor socjologii i pracownik Instytutu Energii Odnawialnej i Zrównoważonej na Uniwersytecie Kolorado w Boulder, który wraz z kolegami przeprowadził badania pod lupę wziął 29 tys. elektrowni wykorzystujących paliwa kopalne w 221 krajach.

Badanie przygotowane wraz z prof. Andrew Jorgenson ze studiów środowiskowych Boston College oraz prof. Wesley Longhofer z Goizueta Business School at Emory University opublikowali w książce „Super Polluters: Tackling the World’s Largest Sites of Climate-Disrupting Emissions”. „Nie jest niespodzianką, że elektrownie zasilane paliwami kopalnymi są głównym źródłem emisji dwutlenku węgla. Uderzające jest jedna zróżnicowanie ilości zanieczyszczeń emitowanych przez poszczególne zakłady. Jednak do niedawna nasze zrozumienie przyczyn tej zmienności było ograniczone. Grant, Jorgenson i Longhofer rzucają krytyczne światło na czynniki społeczne i polityczne, które umożliwiają powstawanie superemitentów, a co ważniejsze, na to, które polityki energetyczne i klimatyczne są najbardziej skuteczne w ograniczaniu zanieczyszczeń pochodzących z elektrowni” w swojej recenzji pisze Doug McAdam, profesor socjologii z Uniwersytetu Stanforda. A LSE Review of Books poleca książkę jako lekturę dla naukowców, studentów i decydentów zainteresowanych tematem zmian klimatycznych

/Fot: Greenpeace Polska//


 

PRZECZYTAJ TAKŻE:

1 odpowiedź na “Zaledwie 5 proc. elektrowni odpowiada za 73 proc. emisji CO2”

  1. A gdyby tak podzielić elektrownię w Bełchatowie na 3000 małych to w magiczny sposób w Polsce zniknął by problem z emisją co² bo w naszym kraju by nie było największej elektrowni na świecie? Wg. Mnie najważniejszym czynnikiem jest ilość wyprodukowanego co2 wg. Państwa a nie wielkość pojedynczych elektrowni bo jedna o mocy np. 5102MW czy 1000 elektrowni o łącznej mocy 5102MW nie robi różnicy to nadal jest tyle samo.

Twój adres nie będzie widoczny publicznie.

Najpopularniejsze teksty

Burger z trocin

Większość korków jest niepotrzebna

Elektrownie węglowe idą w ekologię

Tak będzie się budować w XXI wieku

Polska technologia odsalania wody

Gaśnie wieża Eiffla