Skip to main content

Kiedy tylko wybuchła wojna Marieke van Doorninck, była radna Amsterdamu uznała, że trzeba działać. Określiła cel – uwolnienie się od gazu z Rosji. I wymyśliła proste hasło – 15% GasTerug, czyli zrobić wszystko, by zmniejszyć zużycie błękitnego paliwa na terenie Amsterdamskiego Obszaru Metropolitalnego (AMA) o 15 procent. Od początku dążeniem van Doorninck chodziło było to, żeby cała ta akcja nie skończyła się na fajnym haśle, ale żeby wokół tego celu udało się jej zjednoczyć całą amsterdamską społeczność. I są efekty. Zgodnie z prognozą Liander, spółki zarządzającej siecią gazową na obszarze AMA zużycie surowca w tym roku będzie o 12,2% niższe, niż średnia w okresie 2018-2021. To są świeże dane z grudnia. W październiku wydawało się, że uda się obniżyć konsumpcję tylko o 10 proc. Ale wyznaczenie ambitnego celu, który początkowo wielu wydawał się zupełnie nierealny oraz podejście do jego realizacji na zasadzie „wszystkie ręce na pokład” przyniosło efekty.

Pierwszym ruchem Marieke van Doorninck było stworzenie jak najszerszej sieci ludzi skupionych wokół idei “15%GasTerug. Ostatecznie w inicjatywę włączyło się 600 osób, reprezentujących amsterdamskie samorządy, duże firmy, kościoły, budynki użyteczności publicznej czy lotnisko Schiphol. Zaczęli od przeprowadzenia burzy mózgów oraz stworzenia realnej mapy drogowej potrzebnych działań. Do tego doszedł  system regularnego raportowania i monitorowania postępów w ich realizacji. Kilka rzeczy okazało się kluczowych m.in zaanagażowanie się w działania na wielu frontach jednocześnie. Dlatego ochotników podzielono na zespoły, jeden odpowiadał za negocjacje tylko z właścicielami biurowców, inny zajmował się rozmowami z poszczególnymi dzielnicami, kolejne odpowiadały za duże firmy, instytucje opieki zdrowotnej czy kontakt z mieszkańcami Amsterdamu. To one  odpowiadały za prowadzeniem kampanii, dzieliły się wiedzą, zbierały dane.

– Większość ludzi chce być częścią czegoś większego niż oni sami. Wysiłek zespołowy i stworzenie sieci wokół wspólnego krótkoterminowego celu sprawia, że staje się on możliwy do osiągnięcia – tłumaczy Michael Shank dyrektor  Carbon Neutral Cities Alliance i wykładowca na New York University.

Jednocześnie okazało się, że “duzi mogą więcej” i od nich warto zaczynać, bo oni są najbardziej efektywni. Z danych operatora sieci gazowej Linder wynika, że wśród największych konsumentów błękitnego paliwa, takich jak duże szklarnie, lotnisko czy zakłady przemysłowe spadek wyniesie 20,2%. W przypadku budynków użyteczności publicznej, centrów handlowych oraz biurowców zapotrzebowanie obniży się o 12,1% a oszczędności dokonane najmniejszych odbiorców (domy mieszkalne, małe sklepy) wyniosą 10,4%

Jeszcze nie dodano komentarza!

Twój adres nie będzie widoczny publicznie.

Najpopularniejsze teksty

Kompostować trzeba znacznie więcej

Bruksela uspokaja ruch w mieście

Płynny ruch bez czerwonych świateł

Obfite zbiory na farmach słonecznych

Młode miasto pełne życia

Sztuka ochrony środowiska