Skip to main content

W połowie XXI w. Amsterdam chce mieć gospodarkę całkowicie obiegową: wszystko – od tekstyliów poczynając, przez panele słoneczne, po całe budynki  – ma być używane w obiegu zamkniętym. Do końca dekady miasto chce o połowę zmniejszyć wykorzystanie nienaturalnych surowców. 

Władze miasta sprzymierzyły się w tym celu z naukowcami z Amsterdamskiego Instytutu Studiów Miejskich. (Amsterdam Institute for Advanced Metropolitan Solutions – AMS). W jednym z projektów, badacze sprawdzają możliwości ponownego wykorzystania kamieni używanych do brukowania ulic. W innym – czy natywne, jak rośliny len i konopie mogą być zastosowane do nowych biodegradowalnych materiałów budowlanych. W jeszcze innym – jak wykorzystać odpady organiczne do tworzenia materiałów budowlanych. 

Miasto świadomie skupia się przede wszystkim na sektorze budowlanym, w którym ma najwięcej do powiedzenia. Niektóre tutejsze inwestycje budowlane już teraz ma “zielony” charakter. Jak osiedle Robin Wood, budowane z drewna i odzyskanego aluminium. Jego modułowe pomieszczenia mogą być w elastycznych sposób dopasowywane do potrzeb, co powinno zapewnić budynkom dłuższe życie. Z drewnianych gotowych elementów budowana jest również nowa szkoła, tak by, w razie potrzeby można było ją łatwo powiększyć lub przenieść gdzie indziej.

Innym projektem zasługującym na szczególną uwagę jest Mandela Buurt. Tam domy zostaną zbudowane w 100% z materiałów odnawialnych, a jednocześnie duża część mieszkań zostanie przeznaczona dla osób o niskich dochodach. Analogiczne myślenie doprowadziło do pełnej rozbiórki 14-piętrowego biurowca, w sposób umożliwiający ponowne wykorzystanie jego elementów. Podobnie mają zostać wykorzystane części przeznaczonego do rozbiórki mostu położonego za Dworcem Głównym. Kolejny projekt AMS polega na pozyskiwaniu starych paneli słonecznych, które są reinstalowane na domach uboższych mieszkańców. 

Miasto obejmuje też swoim działaniem sektor prywatny, zapewniając lokalnych producentom dostęp do darmowej analizy swojego wpływu na środowisko. Część holenderskich przedsiębiorców już wcześniej dążyła do gospodarki obiegu zamkniętego, ale wsparcie rządu zdecydowanie pomaga. – To znacznie ułatwia negocjacje z inwestorami i innymi interesariuszami – tłumaczy Daan Weddepohl założyciel i prezes jednego z cyrkularnych przedsięwzięć, platformy udostępniania narzędzi Peerby. Nie trzeba już nikogo przekonywać, że „zielona zmiana” nastąpi. Pozostaje tylko pytanie, jak i kiedy jej sprostać.   

Jeszcze nie dodano komentarza!

Twój adres nie będzie widoczny publicznie.

Najpopularniejsze teksty

Kompostować trzeba znacznie więcej

Bruksela uspokaja ruch w mieście

Płynny ruch bez czerwonych świateł

Obfite zbiory na farmach słonecznych

Młode miasto pełne życia

Sztuka ochrony środowiska