Skip to main content

Elektryczne rowery do przewozu towarów mają z punktu widzenia zatłoczonych miast wyraźne przewagi nad samochodami dostawczymi. Sam ale, więc łatwiej jest im przecisnąć się przez uliczne korki, a gdy parkują, by przekazać dostawę – nie blokują drogi innym pojazdom. No i nie zanieczyszczają środowiska.

Modele testowane przez firmy dostawcze wyglądają na ogół bardzo podobnie, czyli jak rower ze skrzynka lub dwiema na bagażniku. Propozycja inżynierów z należącej do Volvo firmy Polestar nawiązuje raczej do hulajnogi. Tyle że zdolnej utrzymać masę  ponad 270 kg. Nazywany „miejskimi sankami” pojazd mieści się spokojnie na ścieżce rowerowej, ale jest łatwiejszy do manewrowania niż rower, który gdy wyładuje się do towarami staje się mało sterowny. W przypadku „miejskich sanek” konstrukcja podwozia i zawieszenie ułatwiają kontrolę nad pojazdem, a zasilanie elektryczne odciąża osobą prowadzącą go. Póki co nie ma on jeszcze siedzenia, ale kolejna wersja ma już być w nie wyposażona. 

Firma Polestar współpracuje przy budowie prototypu z projektantem Konstantin Grcicem oraz norweską firmą Hydro, produkującą niskowęglowe aluminium. To właśnie z takiego aluminium wykonane są “miejskie sanki”.

Jeszcze nie dodano komentarza!

Twój adres nie będzie widoczny publicznie.

Najpopularniejsze teksty

Burger z trocin

Większość korków jest niepotrzebna

Elektrownie węglowe idą w ekologię

Tak będzie się budować w XXI wieku

Polska technologia odsalania wody

Gaśnie wieża Eiffla