Skip to main content

W czasie pandemii wyraźnie zyskał na popularności model “15-minutowego miasta”, który zakłada projektowanie miasta na poziomie osiedli, w taki sposób, by mieszkańcy mogli załatwić większość codziennych spraw w odległości, którą można pokonać w 15 minut spacerem lub rowerem. Szwedzi mówią już jednak o jeszcze bardziej lokalnym modelu „1-minutowego miasta”, który w centrum uwagi stawia pojedyncze ulice. 

Inicjatywa o nazwie „Street Moves” zachęca mieszkańców, by włączyli się w przekształcanie własnej ulicy. Na przykład w decydowanie o tym, ile miejsca zostanie poświęconych na parkingi lub inne cele. W przeciwieństwie do modelu „15-minutowego”, w modelu „1-minutowym” nie chodzi o spełnienie potrzeb życiowych mieszkańców w promieniu króciutkiego spaceru. Chodzi raczej o to, by tuż za progiem własnego domu przestrzeń sprzyjała społecznej integracji. Infrastruktura ulicy jest kluczem do kultury miasta – przekonuje koordynator projektu, Dan Hill.

W praktyce wygląda to w ten sposób, że z pomocą firmy projektanckiej Lundberg Design, stworzono zestaw „mebli ulicznych”, które można elastycznie łączyć, tak jak klocki lego, moduły IKEA czy Minecraft. Na ulicach położonych w pobliżu ważnych przystanków komunikacji publicznej preferowane mogą być miejsca postojowe dla rowerów, tam gdzie ulokowane są kawiarnie, wybór może paść raczej na ławki do siedzenia. W niektórych miejscach priorytetem będzie sadzenie drzew, w innych – plac zabaw lub boisko. 

Konsultacje obejmują mieszkańców, w tym również dzieci w wieku szkolnym Projekt ruszył już w czterech lokalizacjach w Sztokholmie, a trzy kolejne miasta planują do niego dołączyć. Celem ostatecznym ma być przemyślenie i ewentualna zmiana charakteru wszystkich ulic w kraju. Na przykład rewizja założenia, że ulica służy przede wszystkim ruchowi samochodowemu.

Jeszcze nie dodano komentarza!

Twój adres nie będzie widoczny publicznie.

Najpopularniejsze teksty

Biblioteki na kółkach

Koniec poczty lotniczej

Ludzie uczą mówić rośliny

Bezpieczne przejście dla pum

Szybowce przyszłością lotnictwa

Elektroliza dobra na wszystko