Skip to main content

Elektryczny statek towarowy to znacznie większe wyzwane niż elektryczny samochód. Do niedawna większość ekspertów była zdania, że statek napędzany bateriami nie przepłynie oceanu  – musiałby mieć baterię o masie 720 mln kg, a to więcej niż mógłby unieść. Start-up Fleetzero proponuje wykorzystanie mniejszych statków, które mogłyby wymieniać baterie w portach na trasie. W dodatku  całe przedsięwzięcie wyszłoby taniej niż transport tradycyjnymi statkami transportowymi. 

Projekt opiera się właśnie na efektywności cenowej. Steven Henderson i Michel Carter założyciele Fleetzero pracowali w branży żeglugowej i obserwowali jej trudności w zmniejszeniu emisji dwutlenku węgla. Alternatywne źródła energii, jak amoniak czy zielony wodór mogą być nawet czterokrotnie droższe niż paliwa kopalne. Do tego dochodzi koszt przebudowy silników, które miałyby spalać alternatywne paliwa.

Statek transportowy, który pomieścić może 10-20 tys. kontenerów, zdolny przemierzać oceany na jednym baku paliwa, nie pomieściłby baterii. Gdyby jednak wziąć pod uwagę mniejszy statek, na 3-4 tysiące kontenerów, który zatrzymywałby się po drodze – baterie mogłyby wystarczyć.  Proponowane przez Fleetzero baterie mieszczą się w kontenerach i mogą być łatwo  podniesione przez portowy dźwig (wymiana baterii wydaje się prostszym rozwiązaniem niż ich ładowanie po drodze). Statek płynący z Chin do USA mógłby zahaczyć o Japonię i Alaskę, zanim dotarłby do Seattle, a następnie, wzdłuż zachodniego wybrzeża do Los Angeles. Baterie na obecnym etapie zaawansowania, wystarczyłyby na pokonanie każdego z tych odcinków. 

Mniejsze statki mogłyby również zatrzymywać się w portach, które nie są w stanie przyjąć ogromnych kontenerowców. To z kolei oznacza także możliwości optymalizacji tras i zmniejszenia ruchu drogowego. – Dziś, żeby buty wyprodukowane w Chinach trafiły do Portland w Oregonie, muszą popłynąć wzdłuż zachodniego wybrzeża do Kalifornii, mijając po drodze Portland. W Kalifornii są natomiast przeładowywane do ciężarówek, by ruszyć z powrotem na północ – przekonuje Henderson.  – Mały statek mógłby je dostarczyć bezpośrednio na miejsce. Fleetzero zbudował już i przetestował pierwsze prototypowe baterie wielkości pojedynczego kontenera. Pierwszy statek ma ruszyć w trasę w 2023 r.

Jeszcze nie dodano komentarza!

Twój adres nie będzie widoczny publicznie.

Najpopularniejsze teksty

Szczyt Klimatyczny – co się udało, a co nie

CO2 stało się wkładem do akumulatorów

Sezamowe Latte

To ma być wzór nowego mieszczańskiego domu

Miasto, w którym rządzą rowery