Skip to main content

Często słyszy się o tym, że to nowa technologia będzie rozwiązaniem kryzysu klimatycznego. Jest w tym bardzo dużo prawdy, a nowe możliwości technologiczne przynoszą coraz większe efekty, jednak ma to też swoje wady. Podstawowym problemem jest to, że technologie często rozwiązują jeden problem generując przy okazji inny, na przykład zwiększając odpady. W przypadku klimatyzatorów łatwo o błędne koło, postęp technologiczny zamiast sprawiać że stają się bardziej wydajne i wpasowane w elewację, odbywa się głównie przez spadek ich cen, zwiększenie ich ilości, co dodatkowo zaburza infrastrukturę i generuje więcej odpadów. Z tego powodu pojawił się pomysł, żeby podejść do spawy od drugiej strony – zamiast polegać na rozwoju technologii, spróbować wykorzystać dawne metody architektonicznie pomagające w ogrzewaniu i chłodzeniu mieszkań.  

Ciekawym przykładem jest budynek mieszkalny Cité de Refuge w Paryżu, zaprojektowany przez  architekta Le Corbusiera w 1933 roku, który jako jeden z pierwszych miał całą przeszkloną fasadę. Architekt zrozumiał, że bez użycia klimatyzacji, temperatura w środku wynosiłaby 33 stopnie w lato, co stanowiło ogromny problem. Dlatego w celu rozwiązania problemu wyposażyć budynek w urządzenia zaciemniające, dzięki czemu ⅓ szkła stała się nieprzezroczysta. Okazało się to bardzo skuteczne, ponieważ doprowadziło to do spadku temperatury latem do 25 stopni, nie uwzględniając otwierania okien i wietrzenie pomieszczeń. Od lat 50-tych, kiedy w urbanistyce zaczęły pojawiać się szklane biurowce kwestia ich ogrzewania i chłodzenia stała się sporym wyzwaniem, bo stosunek okien do ścian wynosi 53-72%. 

Są w zasadzie dwa rozwiązania jeśli nie chcemy iść w zwiększenie użycia klimatyzacji. Z jednej strony produkuje się mające coraz lepsze parametry utrzymania ciepła oraz chłodzenia szklane fasady (na przykład za pomocą zacieniania wykorzystanego przez Le Corbusiera). Drugim rozwiązaniem jest stosowanie technologii, które przez setki lat stosowane były w wymagającym klimacie. 

Przykładem jest budynek Generalnego Inspektoratu Policji w Gulbarga w Indiach, w którym znajduje się wieża wiatrowa wyposażona w natryski wodne. Krople z rozpylaczy pochłaniają ciepło z napływającego powietrza, obniżając temperaturę powietrza nawet o 13 stopni Celsjusza, zanim dostanie się do budynku. Innym rozwiązaniem są irańskie Yakhchale służące do przechowywania lodu podczas gorących letnich miesięcy. Są tak zaprojektowane, by pozwalać się na wydostawanie się gorącego powietrza w naturalny sposób przez otwór w górnej części zbiornika, przez co lód znajdujący się w środku pozostaje zimny przez całe lato.

1 odpowiedź na “Stare, dobre sposoby naturalnej klimatyzacji budynków”

  1. Dobrym wyborem są nowoczesne, eleganckie wiatraki podsufitowe pobierające niewiele energii elektrycznej w porównaniu do klimatyzacji

Twój adres nie będzie widoczny publicznie.

Najpopularniejsze teksty

Szczyt Klimatyczny – co się udało, a co nie

CO2 stało się wkładem do akumulatorów

Sezamowe Latte

To ma być wzór nowego mieszczańskiego domu

Miasto, w którym rządzą rowery