Skip to main content

Start-up, który buduje tanie domy komunalne

Bree Jones zaczęła myśleć o tanim budownictwie, gdy jej własne osiedle w New Rochelle, w stanie Nowy Jork zostało przejęte przez dewelopera. W niezbyt zamożnej dzielnicy zamieszkanej w dużej mierze przez ludność kolorową, miał stanąć luksusowy apartamentowiec, co oznaczało pierwszy krok ku gentryfikacji. Jones zorganizowała mieszkańców do negocjacji z deweloperem, by przeznaczył część mieszkań do taniego wynajmu. Okazało się to jednak tak trudne, że postanowiła stworzyć własną organizację deweloperską non-profit, która budowałaby dla mieszkańców i wspólnie z nimi.

Start-up Parity powstał w Baltimore w dzielnicy, przeważająco czarnej, która nie uległa jeszcze gentryfikacji. Gorzej rozwinięta pod względem infrastruktury, długo omijana przez inwestorów, dotknięta biedą, bezrobociem i epidemią narkotyków okolica coraz wyraźniej świeciła pustkami. Parity rozpoczęła od zakupu 10 porzuconych domów, za pieniądze pozyskane od fundacji i prywatnych inwestorów. Gruntowna renowacja przewiduje zachowanie historycznej fasady, a nabywcy będą mogli współpracować z architektami w zakresie szczegółów wykończenia. Parity współpracuje przy tym blisko z dotychczasowymi mieszkańcami, którzy, dysponując dochodami rzędu 40-60 tys. dolarów rocznie, mają wykupić mieszkania. 

TOSHIBA Exif JPEG

Start-up pomaga także dotychczasowym mieszkańców zachować swoje domy. Na przykład oferując niewielkie granty na spłatę zadłużenia lub szkolenia dotyczące podstawowych kwestii związanych z utrzymaniem i remontowaniem mieszkania. Udział w tych wspólnych działaniach ma pomóc nie tylko w rozwiązywaniu konkretnych problemów, ale i w tworzeniu tkanki społecznej osiedla. Holistyczny charakter projektu polega także na uwzględnieniu ekologii. Biedne dzielnice Baltimore mają znacznie mniej drzew niż zamożne okolice, bardziej też cierpią z powodu upałów. Parity włącza więc w proces rewitalizacji architektów zieleni.

Jeszcze nie dodano komentarza!

Twój adres nie będzie widoczny publicznie.