Skip to main content

Rewitalizacja miast w zgodzie z naturą

Rewitalizacja to jeden z najlepszych sposobów na rozwój miast z jak najmniejszym obciążeniem środowiska naturalnego, przekonuje jeden z czołowych polskich architektów, Przemo Łukasik. “Jak wiadomo, najbardziej ekologiczny budynek to ten, który nie został wybudowany, ale drugi w kolejności to ten, który istnieje. Jest już zbudowany” mówi założyciel pracowni Medus Group, podczas rozmowy prowadzonej w ramach Future Builders, platformy dyskusji na temat tego, jak ma wyglądać przyszłość projektowania i budowania, stworzonej przez Aluprof.       

Architekt, który sztuki projektowania uczył się pod okiem takich postaci, jak zdobywca Pritzkera Jean Nouvel, przypomina jak ogromny ślad węglowy ciągnie się za samym procesem niszczenia starych domów. “Żeby wyburzyć taki obiekt, trzeba dokonać dodatkowej, gigantycznej utraty energii, czego robić nam nie wolno. Rehabilitacja jest tym pojęciem, które definicję zielonego budynku może nam odczarować”, mówi Przemo Łukasik, który ma na koncie m.in. przeprowadzoną dwa lata temu rewitalizację Empire House, londyńskiego budynku utrzymanego w stylu Art Deco, który obecnie pełni funkcję biurowca. Dziś pracuje przy największym łódzkim projekcie przekształcenia starych murów fabryki Scheiblera w osiedle Fuzja (zdjęcie powyżej). 

Architektura społecznie odpowiedzialna 

“Ten proces przynosi bardzo wiele pożytecznych wartości, z których wcześniej nie zdawaliśmy sobie sprawy. We Francji uwrażliwiono mnie na wiele jego aspektów: od kontekstu kulturowego poczynając, a na czystej inżynierii kończąc, bo przecież tymi obiektami trzeba zająć się na nowo, dokonać wzmocnień, przeróbek, rozbudowy i przebudowy. To kluczowe narzędzie, którego trzeba przynajmniej próbować używać, bo nie każdy budynek da się uratować. Zanim podejmie się decyzję o usunięciu, trzeba naprawdę wnikliwie przeanalizować możliwość jego pozostawienia. Każde wyburzenie sprawia, że ubożeje panorama naszych miast, zaciera się historia ludzi, którzy kiedyś w tym miejscu byli”, podkreśla architekt, który osobiście stanął przed tego typu dylematem, kiedy ponad 20 lat temu w Bytomiu kupił budynek starej lampowni niedziałających już Zakładów Górniczo-Hutniczych Orzeł Biały. Miał pozwolenie na wyburzenie, ale tego nie zrobił. Stworzył tam własny dom – Bolko Loft (zdjęcie poniżej) – jeden z pierwszych w Polsce loftów, który w 2004 roku był nominowany do Nagrody Miesa van der Rohe. 

Rewitalizacja starych fabryk w ostatnich latach w Polsce nabrała tempa. Przemo Łukasik zwraca jednak uwagę, że tematem przyszłości będzie przekształcanie znacznie młodszych obiektów, jakimi są centra handlowe. Proces, który już kilka lat temu zaczął się w Ameryce, gdzie tradycyjny handel jako pierwszy ucierpiał w starciu z potentatami e-commerce i uśmiercił wiele tzw. malli. 

Założyciel Medusy proces rewitalizacji miast ujmuje przy tym w znacznie szerszy temat architektury odpowiedzialnej, która nie kończy się na granicy działki, ale dotyka wszystkiego, co jest wokół budynku. “To odpowiedzialność za to, co się czyni. Także za przestrzeń, środowisko czy ślad węglowy.” podkreśla Przemo Łukasik.  

Tu rzecz jasna pojawia się granica odpowiedzialności, na której stykają się interesy inwestora z interesami społecznymi. Interesy niejednokrotnie ze sobą sprzeczne, zwłaszcza gdy budując obiekt inicjator projektu chce stworzyć coś, co stoi w opozycji do lokalnego kontekstu. “Jak się głębiej nad tym zastanowimy, to taka postawa jest ślepą uliczką. Deweloper budując coś nie robi tego przecież dla siebie, ale dla społeczeństwa, stąd też powinien być wrażliwy na te argumenty społeczne. W tym kontekście będzie przecież istniał – jego sukces, ten finansowy, zależy od tego czy inwestycja znajdzie popularność na rynku. A uda się to tylko wtedy, gdy ludzie stwierdzą, że w tym miejscu będzie się dobrze pracować, mieszkać czy odpoczywać. Staramy się dyskutować z klientem, aby jego dobro nie koncentrowało się tylko na założeniach budżetowych, trzeba zwracać uwagę na więcej elementów, które wpłyną na to, czy inwestycja przyniesie mu zysk”, dodaje architekt. 

Miasta tworzą ludzie, a nie pieniądze 

Założyciel Medusa Group zwraca uwagę, że także po stronie deweloperów następuje zmiana myślenia o projektach, na co wpływ bez wątpienia ma dojrzewanie społeczeństwa coraz bardziej świadomego swoich potrzeb. “Wiemy, że duzi inwestorzy mają jakieś wypracowane schematy, ale widzimy też, że te schematy nie zawsze będą działać, a nawet zdarza się to coraz rzadziej. Już nie chcemy miast koncentrycznych, szukamy takich z wieloma centrami rozproszonymi w całej aglomeracji. Już nie buduje się tylko wyłącznie parków biurowych czy osiedli mieszkaniowych. Coraz częściej mówimy o funkcjach łączonych, zrównoważonych, żeby poszczególnych dzielnic nie wyłączać po godzinach pracy, albo nie koncentrować wyjazdów do pracy i powrotów do domu w jednym miejscu. To ma sens także dla inwestorów i to jest właśnie szukanie odpowiedzialności i solidarności. Musimy coś zrobić razem, solidarnie. To słowo, które przypisuję współczesnym miastom: powinny być solidarne.” mówi Przemo Łukasik.  

Według niego miasto to miejsce, za które odpowiadają nie tylko urbaniści, włodarze, czy inwestorzy i aktywiści, ale wszyscy, którzy chcą w nim żyć. A coraz więcej miast zwraca przecież uwagę nie tylko na wskaźniki ekonomiczne, ale także takie mierzalne już pojęcia, jak jakość życia i dobrostan – czy ludziom dobrze się tu mieszka, pracuje i wypoczywa. To wszystko musi być zbilansowane  

Architekt podsuwa przykład Nowego Jorku, jednej z najbardziej żywotnych metropolii świata, gdzie jednym z ciekawszych fenomenów jest rozwój podupadłego kiedyś Brooklynu. “To są miejsca, które nie rozwijają się za sprawą jakiejś koncepcji inwestycyjnej czy finansowej. Ruchy rozwojowe w takich przestrzeniach generują przede wszystkim ludzie, którzy najpierw szukają taniego lokum do mieszkania, próbują tą przestrzeń zrehabilitować, bo nie tylko będą tu mieszkać, ale wychodzić, spotykać się w barach, restauracjach czy teatrach. Obserwują to też inwestorzy, którzy podążają tym śladem, z biegiem czasu wstawiają tam kondominia, wypychają tych pionierów zmian, którzy siłą rzeczy szukają kolejnych tańszych przestrzeni i tak odkrywane są kolejne dzielnice miasta. Tak odbywa się standardowy rozwój miasta.” podkreśla Przemo Łukasik. 

Przykład ten najlepiej pokazuje, że tak naprawdę siłą napędzającą rozwój dzisiejszych miast nie są pieniądze czy abstrakcyjne koncepcje, ale ludzie i ich potrzeby. Dotyczy to nie tylko przestrzeni prywatnej, ale także publicznej. Nowy Jork doświadczył tego już na Times Square, gdzie plac oddano we władanie pieszym, a teraz podobne zmiany czekają równie słynne paryskie Champs Elysee (zdjęcie poniżej). “Za kilka lat ta przestrzeń poszerzy się dla pieszych, a zwęzi dla aut. Bo takie są potrzeby ludzi”, podkreśla architekt. 

Future Builders, w ramach którego wystąpił Przemo Łukasik, to platforma dyskusji na temat przyszłości tworzenia miast, gdzie w nurt rozmów włączają się architekci z Polski i z zagranicy, pracujący przy najbardziej progresywnych międzynarodowych projektach. “Z chęcią wziąłem udział w tym projekcie, bo uważam, że wszystkie problemy świata biorą się z tego, że ze sobą nie rozmawiamy. Future Builders to dla mnie platforma, gdzie mogę dzielić się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami. Nie wiemy wszystkiego. To też sposób na tłumaczenie szerszemu odbiorcy jak wygląda budowanie”, podkreśla Przemo Łukasik.  


„Cyfryzacja może być narzędziem, które usprawni działania i wykluczy błędy jakie popełniamy, ciągle wierzę jednak w to, że my będziemy decydować. Obserwuję, co się dzieje z rozwojem sztucznej inteligencji, także poza architekturą. Pozostają nam rzeczy ważniejsze w naszym zawodzie, takie jak kwestia komunikacji. Architektura musi być odpowiedzialna – ważne jest nie tylko to co powierza nam klient, ale także to co się dzieje poza działką. Trzeba brać odpowiedzialność za to się czyni.”, mówi Przemo Łukasik. 


Relacja Video z wywiadu z Przemo Łukasikiem jest dostępna na stronie Future Builders

Jeśli chcesz posłuchać podcastu – wywiad jest dostępny na oficjalnym kanale Future Builders na Spotify

1 odpowiedź na “Rewitalizacja miast w zgodzie z naturą”

  1. Na czsie ! To nadzieja na wygraną ! Jestem dobrej myśli ! Dzięki za wyklad , za odwagę.. !
    JP.Opole.. 18.X .21.

Twój adres nie będzie widoczny publicznie.

Najpopularniejsze teksty

ESG zmienia polski biznes

Paryż będzie cały dla rowerów

9 kroków do lepszego świata

Klopsiki dla natury