Skip to main content

Już 62 proc. Polaków deklaruje, że kupuje mniej, by zmniejszyć ilość używanych na co dzień rzeczy, a 56 proc. gotuje tak, aby wykorzystać wszystko, co ma w lodówce – wynika z przygotowanego przez Intrum opracowania European Consumer Payment Report 2021. Nasze postawy są bardzo bliskie europejskiej średniej.

Tak jest np. w kwestii tego, na ile zainteresowanie tematyką zrównoważonego sposobu funkcjonowania motywuje do tego, aby mniej kupować. W Polsce deklarację taką składa 44 proc. czyli bardzo podobnie jak Austiracy, Duńczycy i Holendrzy – w ich przypadku odsetek wynosi 43 proc., a średnia dla UE to 46 proc. 
Swoistym punktem odniesienia stał się sam kryzys epidemiologiczny. Większość deklaruje bowiem, że „Kupuję mniej niż kiedyś, przed pandemią, aby zmniejszyć poziom zagracenia swojego otoczenia i żyć prościej”. W przypadku Polaków z taką opinią zgadza się 62 proc. badanych, przy średniej europejskiej sięgającej 57 proc. W tym względzie większą świadomość mają kobiety – na poziomie całej Europy deklaruje to 61 proc. kobiet i 52 proc. mężczyzn.

Ciekawe przy tym jest podejście do firm działających nieetycznie. Tylko 52 proc. europejczyków i 49 proc. Polaków deklaruje: „Nie będę kupował od firmy, o której wiem, że jest odpowiedzialna za szkodzenie środowisku”. Widać więc, że w tym względzie pragmatyka jest jeszcze bardzo mocna i stawia opór pryncypialności w kwestiach ekologii. Rzecz jasna można na to spojrzeć optymistycznie, że już ponad połowa europejskiego społeczeństwa ma taką świadomość, niemniej przyzwolenie reszty daje firmom jeszcze możliwość „jazdy na gapę” i działania kosztem natury. 


 

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Jeszcze nie dodano komentarza!

Twój adres nie będzie widoczny publicznie.