Skip to main content

Plastikowe klocki

Tekst pochodzi z raportu Greenbook 2023

W recyklingu największym wyzwaniem są tworzywa sztuczne, bo poziom ich odzysku jest przeszło trzy razy mniejszy niż innych odpadów. Stąd projektanci i inżynierowie prześcigają się na coraz bardziej kreatywne wykorzystanie go w budownictwie pochłaniającym dużą ilość materiałów.

Jednymi z pierwszych projektantów, którzy docenili plastik jako poważny materiał budowlany byli holendrzy z VolkerWessels. Specjalizujący się w ekologicznych inicjatywach już w połowie minionej dekady zaporponowali, że można go wykorzystać do układania dróg i to nie tylko jako zamiennik asfaltu na nawierzchni (tak jak robi się to np. na boiskach, gdzie używa się granulek z odzyskanego plastiku). Swoją pierwszą PlasticRoad ułożyli obok lotniska Schiphol wykorzystując odpady, które pozostawiają sami pasażerowie. To był jeden z bardziej spektakularnych przykładów blue-economy, czyli modelu działania, w którym biznes opiera się na sprytnym wykorzystaniu odpadów.

Kolejnym okazał się ByFusion startup, który zbiera plastikowe śmieci pływające po morzach oraz oceanach i przetwarza je na bloki wykorzystywane do budowy. Na początku były to surowe bloczki RePlast, aby po paru latach zmienić się w ByBlock, które można montować składając niemal jak kolcki Lego – bez kleju. Jeszcze bardziej ambitnie za sprawę zabrali się Norwegowie z Othalo, którzy odzysk plastiku połączył z budownictwem modułowym z przetworzonych odpadów plastikowych. Swoje tanie konstrukcje chce zaoferować przede wszystkim krajom rozwijającym się, a stworzył już fabrykę, która rocznie może wyprodukować 2,8 tys. takich domów.

Założyciele Othalo przekonują, że tego typu materiały mogą znacząco zmniejszyć koszty inwestycji. Sprzyja temu fakt, że plastik wykorzystuje się w formie gotowych elementów do składania, czy są to segmenty drogi, klocki ByBlock czy też moduły do konstruowania domów (alternatywą jest granulat, a nawet “tusz” do druku 3D). Ze środowiskowego punktu widzenia ważniejsze jednak, że w ten sposób można wykorzystać niezbyt popularny surowiec – mały, trzypokojowy, wolnostojący domek Othalo o powierzchni 45 metrów kwadratowych zużyje około 6 ton odpadów plastikowych, a dom o powierzchni 60 metrów kwadratowych około 8,1 ton. Zwłaszcza jeśli tak jak w ByFusion pochodzą z plastiku wyłowionego z oceanu.

 

Mniej oczywiste są korzyści jakie VolkerWessels pokazał przy swojej drodze, doskonale wpisującej się w gospodarkę obiegu zamkniętego. Ich moduły drogowe są znacznie lżejsze niż tradycyjna nawierzchnia i dlatego doskonale nadają się do miękkiej gleby, poza tym PlasticRoad to nie tylko chodnik, ale również system magazynowania wody. Każdy element może zbierać, filtrować, buforować 300 litrów wody na metr kwadratowy, którą oddaje do gruntu.

/Fot: ByFusion//

 

1 odpowiedź na “Plastikowe klocki”

  1. super ze po niezdrowym plastiku ( w dodatkunprzetworzonym z dodatkiem plastyfikatorow) mamy boiska sportowe, drogi a jeszcze materiał budowlany, cud miód i orzeszki… ale dzieciaki się cieszą ze wdychają plastik wszędzie… ważne że nazywa się eco

Twój adres nie będzie widoczny publicznie.

Najpopularniejsze teksty

Biblioteki na kółkach

Koniec poczty lotniczej

Ludzie uczą mówić rośliny

Bezpieczne przejście dla pum

Szybowce przyszłością lotnictwa

Elektroliza dobra na wszystko