Skip to main content

Najpierw się dobrze policzmy

Jak wynika z badania przeprowadzonego przez firmę doradczą BCG, w 2022 r. tylko 10 proc. firm na świecie przeprowadziło kompleksowe pomiary swoich emisji gazów cieplarnianych. A w 2021 roku było ich jeszcze mniej, bo zaledwie 9 proc. Zdaniem autorów raportu postęp w tym zakresie następuje zbyt wolno i biznes już dzisiaj powinien zdawać sobie sprawę, że kompleksowe oraz jakościowe pomiary emisji pozwalają skuteczniej je redukować, a redukcja korzystnie przekłada się na biznes. Za sprawą rosnącej świadomości konsumentów oraz oczekiwań rynków finansowych coraz częściej działania w kierunku ograniczania CO2 stają się bowiem czynnikiem decydującym o przewadze konkurencyjnej firmy. Jednocześnie, jak przyznają konsultanci BCG, nadal dużym wyzwaniem pozostaje liczenie emisji z zakresu 3, czyli śladu węglowego powstającego w wyniku operacji całego łańcucha wartości, nie wynikającego z bezpośredniej działalności przedsiębiorstwa, a wytworzonego przez wszystkie powiązane z nią podmioty.

Za sprawą rosnącej świadomości konsumentów oraz oczekiwań rynków finansowych coraz częściej działania w kierunku ograniczania CO2 stają się bowiem czynnikiem decydującym o przewadze konkurencyjnej firmy. Jednocześnie, jak przyznają konsultanci BCG, nadal dużym wyzwaniem pozostaje liczenie emisji z zakresu 3, czyli śladu węglowego powstającego w wyniku operacji całego łańcucha wartości, nie wynikającego z bezpośredniej działalności przedsiębiorstwa, a wytworzonego przez wszystkie powiązane z nią podmioty.

Dobrym przykładem jest tu specyfika sektora odzieżowego, którego łańcuch dostaw w porównaniu z innymi branżami jest bardziej rozproszony, a co za tym idzie trudniej jest zapewnić ten sam poziom świadomości w kwestii obniżania emisji we wszystkich jego obszarach. Aby zatem liczenie śladu węglowego w firmach działających w takim modelu okazało się skuteczne, konieczna jest nie tylko znajomość wskaźników, ale przede wszystkim ich prawidłowy dobór do specyfiki biznesu, bardzo dobra znajomość firmy i zaangażowanie pracowników wielu działów w pozyskiwanie danych. Z tym wyzwaniem postanowiła zmierzyć się polska firma odzieżowa LPP, która od kilku lat raportuje emisje gazów cieplarnianych, a jednocześnie rozwija zakres sprawozdawczości w tym obszarze.

W 2018 r. po raz pierwszy policzyła swój ślad węglowy skupiając się głównie na emisjach wynikających z działalności własnej, składających się na zakres 1 i 2. Pokazało to, ile CO2 emitują biura, magazyny czy własna flota samochodowa. Jednak policzenie emisji ujętych w tych zakresach okazało się najmniej skomplikowane.

– Wyzwaniem z zupełnie innej kategorii jest policzenie wszystkich pośrednich emisji w całym łańcuchu wartości – zarówno tych pochodzących od współpracujących z nami fabryk, jak i wynikających z zachowań naszych klientów na blisko 40 rynkach. Po raz pierwszy samodzielnych obliczeń we wszystkich 3 zakresach dokonaliśmy w 2021 r. Wskazały one, że emisje zakresu 3, czyli wykraczające poza działalność operacyjną naszych biur czy magazynów, stanowią ponad 99 proc. całkowitych emisji naszej spółki – tłumaczy Aleksandra Kędziora, starsza specjalistka ds. zrównoważonego rozwoju LPP.

Świadomość procesów związanych z emisją we wszystkich zakresach przyniosła wiele pozytywnych efektów, również wewnątrz organizacji, ponieważ sami pracownicy zaczęli interesować się tym jaki wpływ mają ich własne, codzienne nawyki na poziom pozostawianego przez firmę śladu węglowego. Zmieniło to sposób ich myślenia o kwestii obniżania emisji i zaowocowało takimi inicjatywami jak na przykład częstsze dojazdy rowerem do pracy czy powołanie w LPP inicjatywy carsharingu, a nawet zmianą praktyk związanych z obiegiem dokumentów, czy korzystaniem z naczyń wielokrotnego użytku.

LPP podchodzi do kwestii ograniczania śladu węglowego w sposób wielowymiarowy i dzięki temu, w samym 2022 r., firma zmniejszyła emisję CO2 o 8 proc., a jednocześnie idzie o krok dalej dążąc do usystematyzowania działań dekarbonizacyjnych. W ostatnim roku gdańska spółka przystąpiła do Science Based Targets initiative, by poddać swoje cele odnośnie redukcji emisji obiektywnej ocenie naukowej zgodnej z założeniami Porozumienia Paryskiego.

– SBTi jest globalnym partnerstwem międzynarodowych organizacji, które wspiera sektor prywatny w wyznaczaniu ambitnych celów redukcji emisji CO2. Obecnie czekamy na weryfikację naszych celów dekarbonizacyjnych przez SBTi, niebawem powinniśmy poznać wyniki tej analizy. Liczymy, że dzięki temu procesowi wdrożymy bardziej zaawansowane rozwiązania dekarbonizacyjne, a nasze zobowiązania dotyczące redukcji emisji będą wiarygodne dla rynku i konsumentów – wyjaśnia Dorota Jankowska–Tomków, dyrektor ds. zakupów i ESG w LPP.

Z założeń Science Based Targets, za którą stoją m.in ONZ-et i WWF, i na podstawie ich analiz wynika, że przedsiębiorstwa, które liczą wszystkie emisje w sposób zobiektywizowany i określają cele dekarbonizacji zgodnie z naukową metodologią, ograniczają swój ślad węglowy szybciej niż te, które tego nie robią. W ten sposób ich działania idą dalej, niż to wynika z paryskiego porozumienia klimatycznego, w którym jako główny cel postanowiono sobie zatrzymanie wzrostu średniej globalnej temperatury o nie więcej niż 1,5°C względem poziomu z czasów przedprzemysłowych.

 

 

 

 

Jeszcze nie dodano komentarza!

Twój adres nie będzie widoczny publicznie.

Najpopularniejsze teksty

Beton bez cementu

Miesięczny bilet napędza kolej

Kopenhaga pełna osiedli z kontenerów

Elektryczne taksówki niebawem polecą

Biblioteki na kółkach

Koniec poczty lotniczej

Ludzie uczą mówić rośliny