Skip to main content

Biorąc pod uwagę jak obciążające dla naszej planety jest produkcja żywności w tradycyjny sposób (przez uprawę zbóż i hodowlę zwierząt) trwa poszukiwanie sposobów, dzięki którym moglibyśmy robić to efektywniej i ekologiczniej. Na jeden z nich wpadł Gregor Tegl, szef start-upu Akreon Biotechnologies, który do “wytwarzania” żywności wykorzystuje archeony, jedne z najstarszych mieszkańców Ziemi (przez długi czas mylnie uważane za bakterie). Rozwiązanie wydaje się genialne, bo te liczące ponad 2 mld lat mikroorganizmy do wytworzenia wysokobiałkowego pokarmu potrzebują CO2. To oznacza, że proces produkowania z ich pomocą żywności, nie tylko nie generowałby dodatkowych emisji gazów cieplarnianych, ale prowadziłby do zmniejszenia ich ilości w atmosferze. Po drugie przestrzeń potrzebna dla postawienia bioreaktora korzystającego z pomocy archeonów jest o 99 proc. mniejsza, niż ta która potrzebowalibyśmy do wytwarzania pokarmu zawierającego podobną ilośc białką, uprawiając zboże albo hodując zwierzęta.   

Archeony to stosunkowo słabo zbadane mikroorganizmy, ze względu na ich specyficzny tryb życia oraz trudności w ich obserwowaniu i hodowaniu. Większość z nich żyje w ekstremalnych warunkach – zasolonych albo bardzo gorących zbiornikach – syntetyzując na przykład metan. Dzieje się to w unikalnym procesie metanogenezy, w którym energia pozyskiwana jest w warunkach beztlenowych przez przekształcenie CO2 i H2. Archeony były  jednymi z pierwszych mieszkańców Ziemi. Niektóre publikacje sugerują, że szczątki lipidowe archeonów są obecne w łupkach nawet sprzed 2,7 miliarda lat.  Od bakterii różni je odmienna budowa ściany komórkowej oraz unikalne 15 procent genomu, kodującego białka o nieznanej do dzisiaj funkcji. Doszło do tego prawdopodobnie jeszcze przed ewolucją komórek, kiedy brak typowej błony komórkowej umożliwiał nieograniczony boczny transfer genów. Odporność na ekstremalne środowiska sprawiła, że ​​archeony stały się przedmiotem spekulacji na temat ich rozwoju poza Ziemią (niektóre ekstremofile żyją w siedliskach przypominających warunki  na Marsie) oraz przenoszeniu między planetami w meteorytach.

Simon Rittman, naukowiec z Uniwersytetu Wiedeńskiego, spędził ponad dekadę na badaniu możliwości wykorzystania Archeonów. W trakcie swoich badań odkrył, że jeden ze szczepów Archaea jest w stanie wytworzyć wszystkie 20 niezbędnych aminokwasów, które składają się na białko potrzebne ludziom do przetrwania. Potem wspólnie z Gunterem Bochmannem oraz Gregorem Teglem opatentowali proces skutecznego wykorzystania zdolności drobnoustrojów i założyli firmę Akreon, która ma ta metodę skomercjalizować.

Powstałe składniki można by wykorzystać w alternatywnych produktach białkowych, takich jak mleko czy mięso roślinne. W tej chwili firma spożywcza robiąca na przykład wegańskie burgery na bazie białka grochu, musi przejść przez skomplikowany proces oczyszczania białka, w celu usunięcia niepożądanego smaku. Arkeon tworząc czyste aminokwasy od podstaw eliminuje konieczność przetwarzania oraz dodawania dodatków. Aminokwasy można następnie łączyć w celu stworzenia dostosowanych składników, które naśladują odczucie w ustach i smak mięsa, co zdaniem firmy może pomóc w zwiększeniu liczby produktów zawierających alternatywę białkową na rynku. Składniki można również stosować bezpośrednio w napojach białkowych czy odżywkach dla niemowląt.

Jeszcze nie dodano komentarza!

Twój adres nie będzie widoczny publicznie.

Najpopularniejsze teksty

ESG zmienia polski biznes

Paryż będzie cały dla rowerów

9 kroków do lepszego świata

Klopsiki dla natury