Skip to main content

Wraz z nadejściem pandemii zakończyło się nocne życie, które mogło być bardzo niebezpiecznym i łatwym źródłem zakażenia wirusem. Wystarczy aby w klubie czy barze pojawiła się jedna zakażona osoba, a z powodu dynamiki cechującej te miejsca i ciasnej przestrzeni z bardzo dużą ilością osób kolejnych zakażonych po takim wieczorze można liczyć w dziesiątkach jak nie setkach. Więc dlaczego nie można zwyczajnie zamknąć wszystkich barów i klubów do końca pandemii, czy znalezienia szczepionki?

Nie będzie to ani proste ani właściwie wskazane. Oczywiście ze względów epidemiologicznych jest to słuszne rozwiązanie, ale nie można zapominać o tym, że człowieka potrzebuje przebywać z innymi, a bary i kluby to podstawowe miejsca spotkań młodych ludzi, żyjących dużych miastach. Bo jaka jest alternatywa? Nielegalne imprezy nad, którymi nie ma żadnej kontroli.

Wiadomo jednak, że bez szczepionki nie można powrócić do dawnej sceny klubowej – ciasnych, zamkniętych przestrzeni z ogromną liczbą ludzi. W związku z tym postanowiono położyć większy nacisk na imprezy plenerowe. W Berlinie już w 2018 roku zaczęto szukać potencjalnych miejsc nadających się do tego, spośród 65 jakie wytypowano każde ma ponad 1000 metrów kwadratowych, nie należy do żadnego rodzaju parku krajobrazowego bądź rezerwatu, znajduje się w odpowiednie odległości od terenów mieszkalnych, ale jednocześnie jest dostęp dla komunikacji miejskiej. Dziś kiedy sprawa jest pilniejsza specjalna komisja, zajmująca się nocnym życiem miasta, przystąpi do rozmów z władzami dzielnic, w których znajdują się obiekty.

Jednak poza miejscem do plenerowych imprez potrzebni są ludzie, którzy dą je nadzorować i pilnować aby nie przenosiły się w inne miejsca. Wielokrotnie było widać, że służby miejskie nie najlepiej sprawdzają się w takich sytuacjach, ich obecność raczej przyczyniła się do zwiększania napięć niż ich rozładowywania. Alternatywa dla tego została już wprowadzona jakiś czas temu w Amsterdamie, gdzie funkcjonują specjalne grupy zatwierdzone przez władzę miasta, które patrolują popularne kluby i dbają o bezpieczeństwa, informują a przede wszystkim rozładowują napięcia. Można ich rozpoznać po charakterystycznych kurtkach jednak nie kojarzą się z uzbrojoną policją, przez co cieszą się większą ufnością mieszkańców.

Jeszcze nie dodano komentarza!

Twój adres nie będzie widoczny publicznie.

Najpopularniejsze teksty

W Kalifornii porzucają samochody spalinowe

Zielony wodór wisi w powietrzu

Baterie z pancerzy krabów i homarów

Zamieszkać na śródmiejskiej farmie

Szansa na wykorzystanie potencjału morskich fal

Burger z trocin