Skip to main content

Kariera Spencer Reedera w jednym z największych koncernów samochodowych jest dość nietypowa. Ale dobrze pokazuje jak zmienia się ten sektor i cały biznes pod wpływem green transition. Zaczynał od pracy na Antarktydę, jako klimatolog badając wpływ zmian klimatycznych. 

Później poznał Paula Allena, współzałożyciela Microsoftu, który dużą część zgromadzonej fortuny przeznaczył na działalność non-profit i walkę ze zmianami klimatycznymi. Doradzał mu przy finansowaniu programów związanych z badaniem zmian klimatycznych. Sam opracował strategię walki z emisją CO2 dla stanu Waszyngton. Został też  autorem amerykańskiej Narodowej Oceny Klimatu.

Z jego perspektywy konieczny samochodowe był jednymi z największych przeciwników. Szczególnie po tym gdy transport przewyższył elektryczność jako największe źródło emisji CO2 w USA. Branża automotive znalazł się na celowniku wszystkich klimatologów. Reeder był wielkim orędownikiem transportu publicznego. Chciał przebudowy miast w kierunku dzielnic spacerowych i rowerowych. Jak to się stało że wylądował więc w Audi. Firmy samochodowe zaczęły się zmienić powoli odwracając się od silników spalinowych. On zrozumiał, że jeśli zmiany mają być fundamentalne, tacy ludzie jak on powinni się w nie zaangażować.  

Do Audi przyszedł w 2018 roku. Koncern z nim na pokładzie coraz poważniej podchodził do zero emisyjności. W 2021 roku, Audi ogłosiło, że każdy nowy model po 2025 roku będzie w pełni elektryczny. Stare spalinowe modele będzie produkować tylko jeszcze przez 11 lat. 

„Zasadniczo postawiliśmy przyszłość firmy na technologię elektryczną i jest to najważniejsza rzecz, jaką możemy i musimy zrobić, aby zaradzić kryzysowi klimatycznemu – przekształcić nasz koncern w firmę produkującą pojazdy elektryczne” – mówi Fast Company Reeder.

Kiedy administracja Trumpa powiedziała, że ​​planuje odebrać Kalifornii zdolność do ustanawiania bardziej rygorystycznych norm emisji dla samochodów, rodzic Audi było firmą, która zadeklarowała, że dobrowolnie spełni kalifornijskie standardy. „Naprawdę wykonujemy dużo ciężkiej pracy, aby dokonać bezpośredniej redukcji emisji, co jest naprawdę ważne, ale ostatecznie chodzi o pojazdy elektryczne” – mówi Reeder.

Jeszcze nie dodano komentarza!

Twój adres nie będzie widoczny publicznie.

Najpopularniejsze teksty

Biblioteki na kółkach

Koniec poczty lotniczej

Ludzie uczą mówić rośliny

Bezpieczne przejście dla pum

Szybowce przyszłością lotnictwa

Elektroliza dobra na wszystko