Skip to main content

Pomysł jest prosty, chociaż zaskakujący. Około 1,2 mld ludzie żyje pozbawionych prądu. Najprostszy sposób dostarczenia im energii elektrycznej, to gra w piłkę nożną. Brzmi co najmniej dziwnie, ale rzeczywiście chodzi o piłkę – taką do gry w nogę. Nazywa się Soccket i ma tę specyficzną właściwość, że energię kopania przetwarza na prąd.

Jest to pomysł absolwentek Harvardu, Jessiki O. Matthews oraz Julii Silverman, które wraz z grupą przyjaciół wymyśliły samoładujące się piłki do gry. Firmę Uncharted Play, która zajęła się ich produkcją założyły w 2011 roku, a po zbudowania rzeszy sojuszników z Billem Clintonem na czele ruszyły na foundrising na Kickstarterze. Ich przekaz był jasny. W rejonach pozbawionych dostępu do sieci elektrycznej – co dotyczy piątej części ludzkości – używa się dieslowskich generatorów lub pieców zasilanych drewnem oraz lamp naftowych. Nie dość, że to najbrudniejsze z dostępnych technologii, to jeszcze są odpowiedzialne za około 2 mln zgonów rocznie – szacuje się, że życie w oparach nafty z lamp jest ekwiwalentem wypalenia dwóch paczek papierosów dziennie. Stąd pomysł na piłki z umieszczonym w nich układem indukcji energii, znanym m.in. z zegarków ładowanych przez sam ruch ręką.

Piłka spełnia wszystkie parametry standardowej futbolówki – zarówno ciężar jak i wagę – tyle że po pół godziny gry produkuje na tyle dużo prądu, że przez trzy godziny można go używać do zasilania lampki nocnej. Wystarcza do wieczornej nauki. Pomysł zdążył już zachwycić Baracka Obamę, który zaprezentował Soccket kiedy w Tanzanii promował otwarcie nowej elektrowni. Piłka w dużym stopniu jest zresztą tworzona z myślą o Afryce, a także innych obszarach pozbawionych sieci energetycznych. Projekt podobny do One-Laptop-per-Child, laptopa na korbkę, który miał przynieść technologię biedniejszej części ziemi. Podobny jest nawet system dystrybucji. Od poniedziałku (8.XII) rusza sprzedaż Soccketball w internecie. Każdy kto wyda 99 dolarów na jedną piłkę, jednocześnie sfinansuje drugą dla potrzebującego dziecka, gdzieś w świecie.

W promocję Soccket włączył się także American Express: