Skip to main content

Dyskoteka dla roślin

To nowy pomysł na tzw. silent disco, przedstawiony przez Dominikę Wilczyńską i Barbarę Nawrocką, polskie projektantki z Miastopracowni. Tak zresztą nazywa się instalacja – Greenhouse Silent Disco – która stała się jednym z najciekawszych punktów tegorocznego, mediolańskiego Triennale. Uczestnikami zabawy są tu jednak rośliny, a ludzie mają się od nich uczyć jak żyje natura.

Odbywające się co trzy lata wystawy sztuki i designu w tym roku poprowadzone zostały pod hasłem Unknown Unknowns, czyli „nie wiemy tego, czego nie wiemy”. I w to właśnie pytanie wpisał się polski projekt, który autorki nazwały syntezatorem mowy roślin. Jak przekonują jest to opowieść o tym, że istoty roślinne potrafią komunikować się z otoczeniem „Rośliny umieją komunikować się ze światem zewnętrznym. Wchodzą w interakcje wewnątrz swoich społeczności i pomiędzy gatunkami, ale ich bezdźwięcznego języka musimy się jeszcze nauczyć”, piszą polskie projektantki.

Koncepcja została oparta na badaniach naukowych nad odczytywaniem informacji emitowanych przez rośliny podczas procesu fotosyntezy. I została wykorzystana w budowie tej drewniano–glinianej reinterpretacji szklarni. „Zaczerpnięta ze świata natury, fraktalnie replikująca się, modułowa forma i dwieście ręcznie toczonych donic tworzą wspólnie włoski pensjonat dla poziomek i paproci z lasu pod Wrocławiem”, czytamy w opisie projektu. Strukturę wyposażono w cyfrowe czujniki, które rejestrują dane o roślinach i ich reakcji na bodźce, takie jak odgłosy ruchu człowieka, ale także zmiany pogody. Są one przekształcane w błyski światła LED i dźwięki, które pełnią właśnie rolę tego syntezatora mowy roślin. Co więcej rośliny komunikują się z systemem za pomocą fotosyntezy, a kiedy otrzymują światło, ale go nie używają, poprzez zjawisko zwane fluorescencją chlorofilu.

 “Instalacja pełni rolę interfejsu, który pozwala nam wsłuchiwać się w potrzeby roślin i rozpoznawać je jako istoty żywe, mające prawo do rozwoju w optymalnych warunkach, podobnie jak ludzie. Przyzwyczailiśmy się traktować rośliny jako surowiec albo dekorację. Wystawa ma na celu upodmiotowienie istot roślinnych, spojrzenie na rzeczywistość i ich perspektywy.”, podsumowują kuratorzy wystawy Małgorzata Devosges-Cuber i Michał Duda.

/Fot: Paolo Riolzi via Miastopracownia//

 

 

 

Jeszcze nie dodano komentarza!

Twój adres nie będzie widoczny publicznie.

Najpopularniejsze teksty

W Kalifornii porzucają samochody spalinowe

Zielony wodór wisi w powietrzu

Zamieszkać na śródmiejskiej farmie

Baterie z pancerzy krabów i homarów

Szansa na wykorzystanie potencjału morskich fal

Burger z trocin