Skip to main content

Dobroczynny wpływ drzew  na mieszkańców miast jest od dawna opisywany. Dzięki drzewom sprawiają, że ludzie są zdrowsi i szczęśliwsi. Nie mówiąc już o tym, że lepiej znoszą upały. Choć stopniowo uświadamiamy sobie wartość drzew, nie myślimy o nich z reguły jak o dobrach luksusowych. Ale może powinniśmy. Według organizacji American Forests,  dane zebrane z  prawie 500 amerykańskich miast jasno wskazują na to, że dostęp do drzew jest zależny od stopnia zamożności i rasy mieszkańców.

Dane dotyczyły pomiaru koron drzew i temperatury otoczenia, ale również dochodów mieszkańców, ich zatrudnienia, pochodzenia etnicznego oraz stanu zdrowia. Okazało się, że np. w Austin różnica między stopniem zadrzewienia zamożniejszych i uboższych dzielnic sięga 20%. W skali całego kraju obszary zamieszkiwane przez ludność kolorową mają o 33% mniej drzew niż „białe” dzielnice. Osoby o niskich dochodach zamieszkujące tereny pozbawione drzew mają w dodatku niewielkie możliwości rekompensowania sobie tego braku. Nie stać ich, na przykład, na klimatyzację. Są też na ogół mniej zdrowi.

Raport American Forests nie tylko jednak sygnalizuje problem, ale i dają wskazówki, jak go rozwiązać – czyli gdzie należy posadzić drzewa, by skutecznie podnieść jakość życia mieszkańców. Oraz ile nowych nasadzeń można wprowadzić w danej okolicy. Jak podkreśla prezes American Forests Jad Daley, chodzi nie tylko o to zwiększyć ilość drzew w amerykańskich miastach, ale o zasadę 

równości w  kwestii dostępu do nich. W Phoenix, jednym z najbardziej gorących miast, gdzie drzew w biednych dzielnicach bardzo brakuje American Forests wraz z 50 innymi organizacjami namówiła władze miasta, by zobowiązały się do wprowadzania „równości w dostępie do drzew” .

Jeszcze nie dodano komentarza!

Twój adres nie będzie widoczny publicznie.

Najpopularniejsze teksty

Biblioteka z odzyskanego drewna

Świat za sto lat

Uran można wydobywać z oceanu

Zalesianie udane tylko w połowie

Co zrobić z górą śmieci