Skip to main content

Taki cel wyznaczył sobie przynajmniej Dell, który chce, aby w ciągu dekady wszystkie jego produkty wpisały się w model gospodarki obiegu zamkniętego. Dwa podstawowe elementy to możliwość naprawy sprzętu oraz recykling jego części.

W ramach tego konceptu mieści się prototypowy laptop Concept Luna. Swój nowy sprzęt Dell przede wszystkim wysłał na dietę i odchudził go – zmniejszył rozmiar i liczbę potrzebnych komponentów. Wyświetlacz ma mniej warstw, płyta główna, której produkcja pochłania najwięcej energii, jest o trzy czwarte mniejsza i składa się z mniejszej liczby części. W ten sposób od razu, na etapie produkcji zredukowano ślad środowiskowy oraz zmniejszono liczbę odpadów na końcu życia komputera
Sporą innowacją jest też całkowite pozbycie się wentylatora. Płyta główna zrobiła się na tyle mała, że można ją montować za ekranem, a przez to chłodzenie następuje w sposób naturalny na większej powierzchni, tak jak dzieje się to w tabletach.

Bardziej wydajna konstrukcja spowodowała także zmniejszenie zużycia prądu, co ekologiczne jest samo w sobie, ale prowadzi też do użycia znacznie mniejszej baterii. Istotnym aspektem jest też sięgnięcie po nowatorskie, bardziej ekologiczne materiały. I tak płyta drukowana nie jest już wykonana z plastiku, ale włókien roślinnych i wykorzystuje klej rozpuszczalny w wodzie. To sprawia, że podczas recyklingu wystarczy umieścić ją w wodzie, klej się rozpuści, a dostęp do cennych metali znajdujących się w podzespołach stanie się znacznie prostszy.

<iframe width=”864″ height=”486″ src=”https://www.youtube.com/embed/WCcYsJREtjU” title=”YouTube video player” frameborder=”0″ allow=”accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture” allowfullscreen></iframe>

Dell nie ograniczył się jednak do wymiany części. Konstrukcję uprościł też pod względem fizycznym, przede wszystkim pod kątem możliwości naprawy. Stąd 10-krotnie zmniejszył liczbę elementów mocujących. Dostęp do wnętrza wymaga odkręcenia tylko czterech śrubek, a wyświetlacz podtrzymują tylko dwie śrubki. Łatwa do wyjęcia i wymiany jest także klawiatura. 
Ma to niezwykle ważne konsekwencje. Z jednej strony o ok. 1,5 godziny skraca czas naprawy w serwisie, co przekłada się na niższe koszty, ale przede wszystkim daje znacznie większe możliwości napraw domowych. Dell chce prowadzić klientów za rękę. Nauczyć ich szybkiej diagnostyki i błyskawicznej, trwającej nie więcej niż kwadrans wymiany części, które bez problemu wyśle im ze swojego sklepu/serwisu. Firma chce uczynić z tego przewagę sprzedażową, która sprawi że klienci chętniej skorzystają ze sprzętu, który jest bardziej przyjazny zarówno środowisku, jak i im samym. 


 

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Jeszcze nie dodano komentarza!

Twój adres nie będzie widoczny publicznie.

Najpopularniejsze teksty

Koleją po Niemczech za 9 euro

Hotele dla miłośników warzyw

Bobry wracają do Londynu

Panele słoneczne pracujące nocą

Miasta będą pływać na wodzie

Koniec ze spalinowymi furgonetkami