Skip to main content

“Budynki, w których naprawdę żyje się w zieleni to sposób na zatrzymanie ludzi w mieście”, przekonuje czołowy polski architekt, Robert Konieczny, podczas rozmowy prowadzonej w ramach Future Builders, platformy dyskusji na temat tego, jak ma wyglądać przyszłość projektowania i budowania, stworzonej przez Aluprof.  

“Dużo rozmów w biurze poświęcamy tematowi jak budować, aby jak najmniej szkodzić środowisku. Style w architekturze zwykle polegały na modyfikacji wyglądu, teraz zmiany wiązać się będą z przekształceniem wszystkiego od podstaw: od procesu budowania, aż po proces funkcjonowania budynku. Jeśli do takich zmian nie dojdzie, czeka nas mało świetlana przyszłość. Znakiem czasu jest powstanie Nowego Bauhausu i ruchów architektów, którzy myślą o lepszej przyszłości. Będziemy świadkami nowej estetyki, wywodzącej się niejako “od środka”, mówi Robert Konieczny, zdobywca licznych nagród, m.in. za projekt własnego domu Arka oraz szczecińskiego Centrum Dialogu “Przełomy” (tytuł World Building of the Year 2016).    

Wprowadźmy zieleń do budynków 

Założyciel pracowni KWK Promes zaznacza przy tym, że architektura wkraczająca w naturę zawsze jest szkodliwa z punktu widzenia przyrody i stąd uważa, że przyszłość stanowią m.in. budynki wiążące CO2, które odwrócą ten proces i przyczynią się do polepszenia stanu klimatu. Inny aspekt to wspomniane już wprowadzenie zieleni do budynków. Wiąże się nie tylko z docenieniem przyrody, ale także tworzeniem przestrzeni przyjaznej mieszkańcom. 
“Marzy mi się – i do tego dążymy w naszych projektach – aby architektura jak najbardziej przenikała się z naturą. Koncentrujemy się na tym, aby zieleń wprowadzać na zewnątrz budynków – na elewacje czy dachy – ale też do środka. Żeby odczucie życia w zieleni było nie tylko optyczne. To sposób na zatrzymanie ludzi w mieście. Przestrzeń przyjazna do życia”, mówi Robert Konieczny. 

W ten sposób podchodzi nie tylko do swoich nowych projektów, takich jak hotel w Poznaniu czy budynek mieszkalny w Szklarskiej Porębie, ale także tych, które już zaistniały w przestrzeni publicznej. Architekt stawia tezę, że rzeczy skończone można jeszcze poprawiać. Tak myśli m.in. o Centrum Dialogu “Przełomy”, które chce otoczyć dodatkową zielenią.  
Robert Konieczny to entuzjasta miasta. Jak sam przekonuje, dziś już nie jest pewien czy jeszcze raz zbudowałby Arkę, swój dom w Brennej. Stąd bierze się jego refleksja jak tworzyć budynki bardziej przyjazne ludziom, aby w dużych skupiskach życie też miało wysoką jakość. “Problemem polskiej urbanistyki jest rozdrobnienie i rozproszenie zabudowy, co rodzi problem z infrastrukturą, drogami, mediami, itd. Ludzie uciekają z miast, zwłaszcza w czasie pandemii, a ja namawiam ich, aby pozostali. Nie ma sensu budować domu pod miastem, bo pojawiają się takie zagadnienia, jak chociażby szkoła dla dzieci czy dojazdy zatłoczonymi drogami. W mieście mamy wszystko pod ręką ”, podkreśla architekt. 

Mieszkać z widokiem na park 

Przede wszystkim nie można psuć przestrzeni, jak się to działo przed laty, kiedy drobną zabudowę uzupełniano dużymi budynkami. Po dobre wzorce nie trzeba jednak daleko sięgać. “Wystarczy naśladować to, co od dawna działo się na zachodzie. Tam mamy wielkie obszary zielone i bardzo skondensowaną zabudowę małych miasteczek. Centralna część, w której jest np. kościół obudowana małymi budyneczkami. Jestem zwolennikiem mądrego dogęszczania miast. Tak z pewnością będzie wyglądać przyszłość architektury”, mówi Robert Konieczny, przez lata kojarzony z budynkami jednorodzinnymi, ale mający na koncie też kilka bardzo udanych domów wielorodzinnych. Przykładem “mądrego dogęszczania” ma być chociażby budynek Unikato, nominowany w 2019 roku do Nagrody Mies’a van der Rohe (na filmie poniżej) czy też Baildomb. Oba powstały w Katowicach. 

“Na pierwszy rzut oka Baildomb wydaje się wielką, zwartą zabudową, ale pomysł był bardzo prosty. Obok mieliśmy park i wszystkie poprzednie projekty deweloperskie były klasyczne: bloczek przy bloczku, gdzie mieszkańcy z niewielkiej odległości zaglądali sobie w okna. My pomyśleliśmy, że skoro jest park, to dlaczego ludziom nie dać spojrzenia na tę zieleń. Dlatego zabudowę ułożyliśmy niejako “jedna na drugą”. Stworzyliśmy wertykalny układ, aby dać przestrzeń i widok na park. A co najważniejsze, każdy z mieszkańców otrzymał balkon, kawałek ogródka albo tarasu. Z punktu widzenia estetyki te rzeczy można byłoby powycinać, wówczas dom byłby czystszy, ale górę wzięła strona funkcjonalna, względy życiowe, związane z samopoczuciem mieszkańców.”, tłumaczy Robert Konieczny. 

Domy samowystarczalne 

Architekt, promując nowoczesny, miejski styl życia – do pracy rzecz jasna dojeżdża rowerem – nie odżegnuje się od tworzenia domów jednorodzinnych. Stworzył m.in. projekt Domu Optymalnego, który był próbą podejścia skierowanego do wielu odbiorców i uporządkowania bezładnego pejzażu architektonicznego. “To był pomysł na znalezienie najlepszych proporcji. Stworzyliśmy “model uśredniony” w oparciu o rozmowy z agencjami nieruchomościowymi. To była próba znalezienia odpowiedzi na pytanie czego oczekują Polacy. Tak powstał dom niskoenergetyczny, zaizolowany, kompaktowy i elastyczny, który można dostosować do potrzeb każdej rodziny”, podkreśla Robert Konieczny, dla którego priorytetem jest budować domy tak, aby były samowystarczalne i nie obciążały infrastruktury.  

Podobnie jak w przypadku zabudowy wielkomiejskiej, również tu przekonuje do tworzenia zabudowy, która przyciąga naturę – stąd cała seria projektów domów living-garden. Ten sposób myślenia wyraził też podczas niedawnego, zorganizowanego w Niemczech konkursu na eksperymentalny dom do mieszkania i pracy. To rzecz jasna pokłosie doświadczeń jakie zebraliśmy w pandemii, która tylko umocniła mieszkańców w przekonaniu, aby być bliżej natury. 

Future Builders, w ramach którego wystąpił Robert Konieczny, to platforma dyskusji na temat przyszłości tworzenia miast, gdzie w nurt rozmów włączają się architekci z Polski i z zagranicy, pracujący przy najbardziej progresywnych międzynarodowych projektach. “Uważam, że takich rozmów powinno być więcej i chwała za to, że powstała platforma gdzie możemy się wymieniać poglądami. Sam mam wiele pytań i nad wieloma rzeczami się zastanawiam, a tego typu rozmowy powodują że pojawiają się refleksje, które wykorzystamy w działaniu. Bez tego w nie pójdziemy naprzód w mądry sposób”, podkreśla Robert Konieczny. 

/Fot: materiały pracowni KWK Promes//


 

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Jeszcze nie dodano komentarza!

Twój adres nie będzie widoczny publicznie.