Skip to main content

Ara: telefon do składania od Google

/Fot: Ara Project//
Wydawało się, że sprzedając Motorolę chińskiemu Lenovo Google ostatecznie pozbył się ambicji robienia telefonów. Bynajmniej. Tuż przed oddaniem spółki wyciągnął z niej tzw. Project Ara. To pomysł na stworzenie telefonu modułowego, składanego z różnych część jak klocki. Pierwsze takie smartfony niebawem trafią na rynek… w Puerto Rico.

W Google mówią, że telefon jest zaprojektowany tak aby używało go 6 miliardów ludzi – miliard tych którzy już mają smartfony plus 5 miliardów potencjalnych klientów. Każdy ekskluzywny, dla specjalnych potrzeb konkretnego użytkownika.
Zamysł jest prosty. Podstawowy pakiet części z których można zrobić prosty telefon – w nim m.in. wyświetlacz, prosty procesor z podzespołami, Wi-Fi i ramka – kosztuje niespełna 50 dolarów. Każdą część można dokupić i podmienić, dodając dodatkowe funkcjonalności. Ara nie jest przy tym przedsięwzięciem zamkniętym. Google lubi otwarte systemy, takie jak chociażby Android, bo to zapewnia ich powszechność i żywotność. W ten sam sposób jest pomyślana Ara. Popdzespoły nie będą wychodzić z jednej dużej fabryki – robić może je każdy, tak jak każdy może robić aplikacje dla Androida. Twórców nowego telefonu będzie więc tysiące.
Jedynym niezmiennym elementem pozostanie Endos wewnętrzny szkielet telefonu – rodzaj ramki odpowiadającej ramom w samochodzie, ew. płycie głównej w komputerze stacjonarnym – który dostarcza sam Google i do którego mocowane będą poszczególne moduły. Koncern przewidział jego trzy rozmiary: najmniejszy wielkości Nokii 3310, średni podobny do LG Nexus 5 oraz największy porównywalny z Samsung Galaxy Note 3. Każda kosztuje 15 dol.

Puerto Rico jako miejsce programu pilotażowego nowego konceptu nieco zaskoczyło. Szef przedsięwzięcia Paul Eremenko przekonuje jednak, że to miejsce bardzo dobrze spenetrowane przez telefonię mobilną – trzy czwarte osób internetu używa właśnie za pomocą smartfona. Najważniejsze jest jednak to że wyspa jest strefą wolnego handlu, gdzie części elektroniczne bez cła można sprowadzać z każdego zakątka świata.
Ara ma na celu nie tylko demokratyzację rynku telefonicznego. Bardziej społecznym celem jest przedłużenie żywotności smartfonów, w których będzie się wymieniać tylko poszczególne podzespoły. To nie tylko obniży koszty zakupu (i mogłoby zrewolucjonizować cały system ich sprzedaży przez telekomy), ale zmniejszy ilość elektrośmieci.