Skip to main content

Nie wynaleziono dotąd technologii, która potrafiłaby równie efektywnie co drzewo pochłaniać CO2. W efekcie, w ciągu dwóch ostatnich dekad doszło do ogromnej zmiany w myśleniu o miejskiej zieleni i przewartościowania znaczenia drzew, będących najskuteczniejszą bronią spowalniającą zmiany klimatyczne oraz zmniejszającą poziom trującego smogu. Swój udział w tym miała również pozarządowa organizacji American Forests (AF), grupująca ekologów i pasjonatów miejskiego leśnictwa. O skuteczności aktywistów z AF świadczy fakt, że udało się im wokół idei radykalnego zwiększenia liczby drzew w miastach zbudować koalicję amerykańskich miast. Pod koniec sierpnia zobowiązały się one do zasadzenia i odtworzenia ponad 855 milionów drzew w ciągu najbliższych 10 lat. Zielona koalicja ma nadzieję, że w ten sposób będzie nie tylko skuteczniej walczyć ze zmianami klimatycznymi, ale zmniejszy nierówności w swoich miastach.

To zresztą już się dzieje. W niewielkim, jak na amerykańskie warunki, Tucson w Arizonie (520 tys. mieszkańców) władze miasta z mieszkańcami posadziły już milion drzew. W Chicago tereny zielone zwiększyły się o 150 tys. drzew, a burmistrz miasta zobowiązał się do zasadzenia jeszcze 6 mln drzew. Dwa razy mniejsze Dallas zadeklarowało, że dokona aż 11 mln nasadzeń.

W akcję sadzenia włączani są też mieszkańcy miast, szczególnie ci pochodzący z biedniejszych dzielnic. Bliskość terenów zielonych i dostęp do nich w miastach zawsze było postrzegane jako szczególny zasób i deweloperzy budujący mieszkania w zielonych okolicach lub, na przykład z widokiem na zieleń, sprzedawali je drożej. W efekcie w dzielnicach zamieszkałych przez mniej zamożnych mieszkańców liczba parków, czy drzew w przeliczeniu na jednego mieszkańca zawsze była mniejsza niż w dzielnicach bogatszych. Amerykańskie miasta należące do zielonej koalicji liczą, że przy okazji nowej akcji sadzenia drzew zmienią to i zdemokratyzują dostęp do zieleni.

       

Na zmianę podejścia miast do kwestii zwiększania areału terenów zielonych niewątpliwie wpływ miało lepsze rozumienie ich znaczenia dla funkcjonowania nowoczesnych metropolii. Coraz częściej sadzenie nowych drzew zaczyna być traktowane jako jedna z najlepszych miejskich inwestycji. Badanie US Forest Service wykazało, że drzewa na obszarach miejskich zmniejszają zużycie energii na ogrzewanie i chłodzenie o 7 proc., czyli dają 7,8 miliarda dolarów oszczędności rocznie.

Jeszcze nie dodano komentarza!

Twój adres nie będzie widoczny publicznie.

Najpopularniejsze teksty

W Kalifornii porzucają samochody spalinowe

Zielony wodór wisi w powietrzu

Zamieszkać na śródmiejskiej farmie

Baterie z pancerzy krabów i homarów

Szansa na wykorzystanie potencjału morskich fal

Burger z trocin