Sadźmy ogrody na ścianach. Będzie lepsze powietrze, mniej hałasu i mniej upału

  • Data: 28 października 2016 ·
  • Autor: ·
Sadźmy ogrody na ścianach. Będzie lepsze powietrze, mniej hałasu i mniej upału
Share

Ogrody rosnące na ścianach to nowy model zazieleniania miasta, który w Polsce dopiero się przebija. Pierwszym takim projektem na dużą skalę była otwarta dwa lata temu nowa siedziba Fundacji na rzecz Nauki Polskiej na warszawskim Mokotowie. A wertykalne nasadzenie to nie tylko kwestia estetyki, ale przede wszystkim szereg wymiernych korzyści dla mieszkańców.

W swoim raporcie przekonuje o tym czołowa firma projektowa Arup, jako pierwszy czynnik wymienia bardzo efektywną filtrację powietrza z cząstek stałych, które w największym stopniu zagrażają ludziom – w sąsiedztwie zielonych ścian ich poziom spada od 10 do 20 proc.
Kolejna sprawa to coraz bardziej uciążliwy hałas uliczny, który w dużych miastach wciąż rośnie, np. w San Francisco w ciągu czterech dekad średni poziom hałasu wzrósł o 6 decybeli. Tymczasem nasadzenie na ścianach może z nawiązką zniwelować tę nadwyżkę: rośliny tak skutecznie rozpraszają dźwięk, że jego natężenie może spaść nawet o 10 decybeli (jest to miara logarytmiczna i jak dowodzą naukowcy z George Mason University, z punktu widzenia człowieka, jeśli dźwięk rośnie o 10 decybeli, wydaje się dwa razy głośniejszy).
Trzeci kluczowy aspekt, na który uwagę zwracają eksperci z Arup to redukcja nadmiernego ciepła. Wertykalne nasadzenie najbardziej skuteczne jest w rejonie tzw. wysp ciepła, miejsc, gdzie miasto jest szczelnie zabetonowane i nie ma naturalnego chłodzenia z gruntu, np. w postaci drzew. Tutaj w okresie największego upału jest w stanie zmniejszyć temperaturę powietrza nawet o 10 st.C (odnosi się to do najgęściej zabudowanych i szczególnie gorących miast, takich jak Melbourne czy Hong Kong).

Jedyną wadą tego typu ogrodów jest ich złożenie technologiczne, a co za tym idzie koszt organizacji. W warszawskiej siedzibie FNP „żywa fasada” o powierzchni 250 mkw. jest nawadniana z wykorzystaniem geowłókniny, która tworzy grunt dla sadzenia roślin. Całe szczęście rosnąca popularność tego typu nasadzeń powoduje jednak, że inżynierowie intensywnie pracują nad rozwojem technologii utrzymania roślin – w Londynie powstał np. Rain Garden podlewany wyłącznie deszczówką – co w efekcie prowadzić będzie do zmniejszenia kosztów takiej inwestycji.

/Fot: Smiley.toerist//


PRZECZYTAJ TAKŻE: