Jedna kadencja wystarczy na budowę sieci rowerowych dróg

  • Data: 12 czerwca 2018 ·
  • Autor: ·
Jedna kadencja wystarczy na budowę sieci rowerowych dróg
Share

Taki standard już dawno temu wyznaczyła Sewilla. W ubiegłej dekadzie, w czasie hiszpańskiej prosperity. Stolica Andaluzji przeżywała to, co dziś znamy z naszych miast – samochodowy boom, który zaczął ją przytłaczać. Wówczas, w 2006 roku, do gry włączył się Paul Garvín, lewicowy polityk wspierający rowerzystów, który jako członek zwycięskiej koalicji został wiceburmistrzem miasta.

Natychmiast po wyborach zaczął przeć do szybkiego rozwoju infrastruktury rowerowej, w czym wsparli go sami mieszkańcy – na pytanie ratusza, czy popierają taką inwestycję, 90 proc. odpowiedziało twierdząco. Ze społeczną legitymacją wziął się do pracy. Miejski plan rozwoju dróg rowerowych rozciągnięty na osiem lat zakładał budowanie 10 km rocznie. Dla nowej ekipy takie tempo było zupełnie niewystarczające. Padło nowe postanowienie: te zaplanowane 80 km tras ma powstać nie w 8 lat, ale w 18 miesięcy.

I tak się stało. W 2006 roku Sewilla startowała z 12 km dróg (lewe górne zdjęcie), rok później było ich już 77 km (prawe górne zdjęcie), a 2008 roku dopięty został plan i długość sięgnęła 92 km (lewe, dolne zdjęcie). Tak powstał spójny szkielet sieci, widoczny na zdjęciach, który do końca kadencji w 2010 roku został jeszcze zagęszczony. Po czterech latach długość tras rowerowych w mieście sięgnęła w sumie 129 km. Budżet okazał się przy tym relatywnie mały, bo sięgnął 32 mln euro – w znacznym stopniu korzystano z gotowej infrastruktury drogowej, na której tworzono odgrodzone trasy rowerowe.

Nie obyło się, rzecz jasna, bez problematycznych skutków ubocznych. Przede wszystkim trzeba było usunąć dużą liczbę miejsc parkingowych. Nawet bardzo dużą, bo aż 5 tys. W trakcie procesu miasto się tym jednak nie chwaliło, a na pytanie o skalę zmian urzędnicy odpowiadali wymijająco, że nie zostało to policzone. A jednak ostatecznie mieszkańcy byli zachwyceni. Miasto samo spowodowało rowerowy boom – wówczas rower stał się ponoć najpopularniejszym prezentem pod choinkę – a potwierdzenie obranej drogi pojawiło się przy kolejnych wyborach. W 2007 roku rządząca koalicja wygrała ponownie.

Więcej o rozwoju rowerowej infrastruktury w Sewilli StreetBlogUSA

/Fot: BikeTexas//


PRZECZYTAJ TAKŻE: