Finowie stulecie swojej niepodległości uczcili… budując bibliotekę

  • Data: 8 listopada 2019 ·
  • Autor: ·
  • Komentarze: 2
Finowie stulecie swojej niepodległości uczcili… budując bibliotekę
Share

To chyba nieźle pasuje do bezpretensjonalnych Finów. Stulecie swojej niepodległości postanowili obejść bez zbytniego zadęcia, budując coś praktycznego na przykład … bibliotekę. Otworzony w grudniu ubiegłego roku obiekt, który kosztował niemal 100 mln euro, jest dla Finów wart swojej ceny. Przede wszystkim jest symbolem nordyckich wartości społecznych. Promując budynek za granicą, władze Helsinek chętnie zaczynają od zdjęć z czasów wojny domowej w 1918 r. i przypominają, jaką drogę przeszła Finlandia od tego czasu: od jednego z najuboższych do jednego z najzamożniejszych krajów Europy.

Co pomogło w tym sukcesie? Na pewno wysiłek włożony w poziom edukacji i wykształcenia. Motto kolejnych rządów można by podsumować następująco: jest nas niewielu (zaledwie 5,5 mln ludzi) więc każdy musi żyć na miarę swoich możliwości. A szansą na wykorzystanie tego potencjału jest właśnie edukacja. Finlandia od lat osiąga znakomite wyniki w badaniach jakości kształcenia uczniów prowadzonych w ramach Programu Międzynarodowej Oceny Umiejętności Uczniów (PISA). Przeciętny Fin wypożycza z biblioteki ponad 15 książek rocznie (o 10 więcej niż statystyczny Amerykanin). Nie chroni to Finów przed problemami reszty świata, ale wskazuje sposób mierzenia się z nimi. Nowa biblioteka, nazwana Oodi (oda – po fińsku) ma pomóc w przezwyciężaniu lęków społecznych. Sam obiekt powstał w wyniku trwających dekadę publicznych konsultacji i ma budować postawy obywatelskie, a przede wszystkim umożliwiać starym i nowym mieszkańcom zdobywanie wiedzy o świece i o sobie nawzajem.

Parter budynku stanowi przedłużenie publicznego placu, który rozciąga się między biblioteką a siedzibą fińskiego paramentu (sąsiedztwo nie jest oczywiście przypadkowe). Osłonięta przed chłodem, deszczem i śniegiem przestrzeń tworzy coś na kształt dawnej agory – z kawiarnią, teatrem, miejscem spotkań i wydarzeń publicznych.

Na pierwszym piętrze znajduje się przestrzeń coworkingowa, wyposażona w najróżniejszego rodzaju sprzęty do wypożyczenia, począwszy od drukarek 3-D, a skończywszy na maszynach do szycia i instrumentach muzycznych. Obok prowadzone są zajęcia językowe dla imigrantów, a amatorzy gier komputerowych mają do dyspozycji sale ze sprzętem VR. Dopiero na najwyższym piętrze dochodzimy do książek – imponującej kolekcji 100 tys. tytułów.

Otwarta do 10 wieczorem biblioteka skutecznie przyciąga ludzi. Już w ciągu pierwszego miesiąca odwiedziło ją 420 tys. ludzi, czyli prawie dwie trzecie wszystkich mieszkańców Helsinek (miasto ma ich w sumie 650 tys.). W ciągu kolejnych miesięcy przewinęło się przez nią 3 mln osób. Fakt, że niektórzy to skaterzy, którzy potrzebują tylko skorzystać z toalety, ale – jak podkreśla dyrekcja biblioteki – to też dobrze. Biblioteka ma służyć wszystkim.

/Fot: Kuvio, Tuomas Uusheimo, Daniel Leiviskä//

2 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.