Skip to main content

Amerykanie stawiają na szybką kolej

Nowa linia szybkiej kolei North Atlantic Rail może być dla USA prawdziwą rewolucją. Nowe tunele pod Nowym Jorkiem i Long Island mają poprowadzić do Bostonu pociągi pędzące z prędkością 320 km/h. Podróż zajmie zaledwie około 90 minut, czyli o 2 godziny krócej niż dotychczas.  Stworzony ponad 10 lat temu i zainicjowany jako prywatne przedsięwzięcie projekt the North Atlantic Rail nie robiłby takiego wrażenia w takich krajach, jak Francja czy Japonia, gdzie szybkie koleje jeżdżą od dawna. Amerykanie jednak długo nie mogli się zdecydować na takie rozwiązanie. Teraz jednak za sprawę wziął się prezydent Biden, nazywany “Amtrak Joe” z powodu przedwyborczych obietnic pokaźnych inwestycji w nowoczesną, sprzyjającą środowisku  infrastrukturę transportową.  

Budowa nowej linii potrwa 20 lat i kosztować będzie 105 mld USD. To sporo w porównaniu z innymi amerykańskimi projektami szybkiej kolei. Linia z Dallas do Houston w Teksasie, oparta na tej samej technologii co japońskie pociągi Shinkansen, ma kosztować 20 mld USD. Projekt Cascadia, który połączy szybką koleją Portland, Seattle i Vancouver wyceniany jest na 42 mld USD. Kalifornijska linia z Los Angeles do San Francisco – na 80 mld USD. 

Za inwestycją w North Atlantic Rail przemawiają korzyści nie tylko dla Nowego Jorku i Bostonu, ale również mniejszych ośrodków pomiędzy nimi. Jak Hartford, zaniedbana pozostałość po epoce industrialnej. Skorzystają również sąsiedzi Massachusetts, jak Vermont, New Hampshire, czy Maine, które w ostatniej fazie projektu mają zostać połączone jedną wielką siecią kolejową. W rezultacie cały region ma stać się zintegrowanym rynkiem pracy. Projekt zakłada także rewitalizację mniejszych ośrodków, budowę nowoczesnych dworców ze stacjami dla rowerów, oraz tanich mieszkań w ich pobliżu. Jego ważnym atutem mają być także niskie ceny przejazdów.

2 Replies to “Amerykanie stawiają na szybką kolej”

  1. Fajny temat ale mimo wszystko warto przykładać się do tłumaczenia. Vermont, NH czy Maine to są sąsiednie stany a nie miasta w Massachusetts. Niby drobiazg ale psuje odbiór.

    • Nigdzie tego nie sugerujemy, że to miasta piszemy są to sąsiedzi Massachusetts, tak jak sąsiadami Polski są na przykład Czechy

Zostaw odpowiedź na popidea Anuluj odpowiwedź

Twój adres nie będzie widoczny publicznie.

Najpopularniejsze teksty

Świat za sto lat

Uran można wydobywać z oceanu

Zalesianie udane tylko w połowie

Co zrobić z górą śmieci