Nowe rozwiązania w zakresie energii słonecznej z kosmosu oraz systemów energii radioizotopowej przyciągają rosnące zainteresowanie rządów, inwestorów i przemysłu. To efekt gwałtownie rosnącego zapotrzebowania na energię i wyścigu państw o opracowanie czystych, niezawodnych źródeł energii działających niezależnie od warunków pogodowych i pory dnia.
Globalne momentum
Światowe Forum Ekonomiczne uznało kosmiczne elektrownie słoneczne za „technicznie i ekonomicznie opłacalne”, zauważając, że mogą one zaspokoić nawet 80% globalnego zapotrzebowania na energię odnawialną. W przeciwieństwie do naziemnych farm słonecznych, które działają jedynie przez 14–15% czasu ze względu na pogodę i noce, systemy kosmiczne mogą osiągnąć ponad 90% wydajności, zbierając światło słoneczne ponad atmosferą.
Z kolei Helio Corporation, pracujące nad koncepcję orbitalnych platform energetycznych (Space-Based Solar Power) wydało oświadczenie opisujące przyspieszające „globalne momentum” napędzające rozwój kosmicznych elektrowni słonecznych, wskazując na niedawną aktywność w Chinach, Japonii, Wielkiej Brytanii oraz w amerykańskim sektorze komercyjnych startów. „W miarę jak zapotrzebowanie na energię rośnie na Ziemi i w kosmosie, kosmiczna energetyka słoneczna przechodzi od koncepcji do realizacji” — powiedział Ed Cabrera, dyrektor generalny Helio Corporation.
Zaczął się wyścig, w którym biorąc udział rządy i prywatni inwestorzy:
- Chiny potwierdziły plany rozmieszczenia kilometrowej baterii słonecznej do 2028 roku
- Japońska inicjatywa OHISAMA zmierza ku demonstracji bezprzewodowej transmisji energii w kosmosie.
- W Stanach Zjednoczonych naukowcy z California Institute of Technology osiągnęli przełom w 2023 roku, po raz pierwszy z powodzeniem przesyłając wykrywalną energię z orbity do odbiornika na Ziemi.
- Overview Energy, które pozyskało 20 milionów dolarów finansowania, rozwija przesył energii z orbity geosynchronicznej do naziemnych farm słonecznych za pomocą laserów podczerwonych i rozpocząć działalność komercyjną w 2030 roku.
- Równolegle łotewski startup Deep Space Energy pozyskał 1,1 miliona dolarów na rozwój generatorów energii opartych na radioizotopach dla satelitów i misji księżycowych. Technologia przekształca ciepło z rozpadu jądrowego w energię elektryczną, zużywając pięć razy mniej paliwa radioizotopowego niż konwencjonalne generatory.
„Technologia energetyczna dla przestrzeni kosmicznej od dziesięcioleci borykała się z ograniczeniami, ale w końcu widzimy, jak elementy układanki zaczynają się układać w prawdziwy przełom” — powiedziała Egita Poļanska z funduszu Outlast Fund.