Zdjęcia pomogą odbudować katedrę Notre-Dame

  • Data: 1 maja 2019 ·
  • Autor: ·
Zdjęcia pomogą odbudować katedrę Notre-Dame
Share

Jak tylko został opanowany pożaru, który zniszczył znaczną część katedry Notre-dame, od razu rozpoczęło się planowanie odbudowy zabytku. Proces ten jest jednak prawdziwym wyzwaniem architektonicznym, a odbudowa katedry będzie trwała latami. Z pomocą francuskim architektom przychodzą skany budowli zrobione przez amerykańskiego historyka architektury.

Nieżyjący od pół roku Andrew Tallon był w pełni oddany średniowiecznej architekturze. Jako pierwszy zrozumiał, że myśląc o przyszłych pokoleniach  należy zrobić bardzo drobiazgową analizę architektoniczna, zbierając wszelkie informacje o katedrze, wykorzystując do tego technologię laserowego skaningu.  Jeszcze w 2010 wraz z wykładowcą sztuki z Vassara oraz z pomocą Paula Blaera, z uniwersytetu Columbia w Nowym Jorku pojechali do Paryża przypatrzeć się XII wiecznej katedrze. Po pięciu dniach intensywnej pracy, polegającej na skrupulatnym skanowaniu każdego elementu konstrukcji z zewnątrz jak i z wewnątrz, udało im się stworzyć niesamowicie dokładny zapis cyfrowy  jednej z najbardziej imponujących budowli na świecie. Wtedy ta wyprawa miała znaczenie jedynie dla prawdziwych pasjonatów oraz studentów Tallona, jednak w kontekście obecnych wydarzeń zaczyna on mieć znaczenie globalne. Dane laserowe stworzone w 2010 roku składają się z ponad miliona chmur punktowych, które po nałożeniu tworzą niesamowity obrad 3D katedry o zdumiewającej szczegółowości. Nawet najdokładniejsze rysunki średniowieczne bądź współczesne Notre-dame nie równają się z dokładnym co do milimetra skanem.

Problemem z tak dokładnym skanem jest ogrom pamięci oraz mocy obliczeniowej, aby móc go przechować i z niego korzystać, dlatego niemożliwe jest trzymanie ich w chmurze. Co więcej nie jest pewne gdzie obecnie się znajdują.

Prace nad odbudową się jednak nie zaczęły, a pierwszym krokiem będzie przede wszystkim podtrzymanie ścian, a później znalezienie odpowiedniego budulca. W międzyczasie prowadzący odbudowę będą stawali na głowie, aby wykonać pracę jak najdokładniej, co oznacza, żę zapewne zgłoszą się do  Paula Blaera. A do tego czasu z pewnością uda się je zlokalizować oraz przekazać do Paryża.