Zamiast żebrać, potrzebujący mogą zarabiać na prowadzeniu publicznej debaty

  • Data: 23 października 2018 ·
  • Autor: ·
Zamiast żebrać, potrzebujący mogą zarabiać na prowadzeniu publicznej debaty
Share

Tomo Kihara, japoński student arichtektury, wpadł na wyjątkowo prosty pomysł jak żebranie zmienić w zajęcie pożytecznym społecznie. Zaproponował, żeby zamiast siadać na ulicy z miską na drobne, potrzebujący stawiali przechodniom ważne pytania, a oni swój głos będą wyrażać wagą własnych pieniędzy.

Projekt nazwany StreetDebater polega na wprowadzeniu drobnego elementu – wagi, której szalki oznaczone są przeciwnymi głosami takimi jak „tak” i „nie”. Potrzebujący umieszcza ją w miejsce pojemnika na datki, a na kartce zamiast opisywać swoje potrzeby i nieszczęścia stawia pod rozwagę ważny problem, np. czy roboty zabierają nam pracę, czy powinniśmy przyjmować więcej imigrantów albo czy powinniśmy dać rozwijać się Uberowi? Ci, którzy są za, wrzucają pieniądze na szalkę z napisem „tak”, a przeciwnicy zasilają drugą stronę wagi. Na koniec takiej dziennej sesji jej organizator może zabrać pieniądze i zwinąć sprzęt.

W ten sposób potrzebujący wręcz uruchamiają element rywalizacji dla każdego, któremu zależy na promowaniu swoich przekonań. Tomo Kihara przekonuje, że takie osoby stawiające ważki problemy, niczym filozofowie na ateńskiej Agorze, mogliby zachęcać ludzi do publicznej dyskusji.
Co ciekawe, Tomo Kihara, na pomysł wpadł nie w Japonii, ale gdy przeniósł się do Holandii. Dopiero w Europie spotkał się z dużą ilością osób żebrzących i zauważył, że podstawowym ich problemem jest brak zainteresowania ze strony przechodniów. I tak zaczął zastanawiać się, co może przyciągnąć ich uwagę. Pomysł z wagą okazał się najbardziej trafiony.

/Fot: StreetDebater//


PRZECZYTAJ TAKŻE: