W Rzeszowie trwa maraton miejskich pomysłów

  • Data: 26 maja 2017 ·
  • Autor: ·
W Rzeszowie trwa maraton miejskich pomysłów

Wszelkiego rodzaju maratony projektowe (tzw. hackathony) robią się coraz popularniejsze i znajdują nowe zastosowanie. Zaczęło się od geek’ów, którzy w atmosferze rywalizacji przez 24 godziny rozwiązywali zagwozdki informatyczne. Koncept się rozprzestrzenia i dziś mamy do czynienia także z miejskimi imprezami tego typu: w listopadzie w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu mieliśmy Climathon projektów ekologicznych, a teraz Warsztatlonu zorganizował Rzeszów.W finale wyścigu znalazły się cztery pomysły: aplikacja do oglądania miejskich projektów w poszerzonej rzeczywistości, fotowoltaiczna ławki do ładowania telefonów, miejsce spotkań w „dzikiej” części miasta oraz tandem footruck’a i knajpki, gdzie będzie z bezdomnymi można się podzielić nadwyżkami żywności.

Impreza, która wystartowała 20 maja jest przeznaczona dla wszystkich, którzy chcieliby coś zrobić i zmienić w swoim mieście. Wszystko odbywało  się tu odbywać jak w klasycznym hackathonie. Zarejestrowani uczestnicy, a właściwie całe ich zespoły, dostali 24 godziny na szczegółowe opracowanie swojego projektu. W południe dnia następnego wyłonione zostały najlepsze propozycje:

  • VR Citi Lab – narzędzie (aplikacja) do podglądania i oceniania projektów miejskich inwestycji w oparciu o technologię rozszerzonej rzeczywistości. Dzięki niemu będzie można obejrzeć jaki wpływ na przestrzeń miasta będą miały planowane inwestycje, ale też wyrazić opinię, zgłosić błędy oraz podsunąć pomysły poprawek i ulepszeń. Narzędzie to będzie można również zastosować do pozyskania opinii w sprawie pomysłów na wydarzenia kulturalne, a także przedstawić jak wyglądał ich przebieg w realnej rzeczywistości.
  • PIVI – ławki wyposażone w panele fotowoltaiczne. Mają nie tylko służyć do wypoczynku, ale i gromadzić prąd, tak aby w razie potrzeby każdy przechodzień mógł od ręki naładować sobie telefon.
  • Stacja Rzeszów Dziki – miejsce, które ma powstać po „dzikiej” stronie Rzeszowa (przy Kopcu Konfederatów Barskich, w pobliżu rzeszowskiego węzła kolejowego, tj. zabytkowej parowozowni i Stacji pomp), a zarazem projekt mający na celu promowanie i wyeksponowanie pięknych, nieznanych i dzikich miejsc północnego wybrzeża Wisłoka (i jego okolic).
  • JadłoStacja – to połączenie idei Zupy na Placu z foodsharingiem.  Ma składać się z dwóch elementów: food truck’a i stacjonarnego lokalu. Food truck będzie służył do odbioru i dystrybucji nadwyżek żywności. Część żywności będzie wykorzystywana do przygotowywania posiłków dla osób na skraju biedy i tych w kryzysie bezdomności. Podczas wspólnego posiłku w stacjonarnej JadłoStacji będzie czas na rozmowy i nawiązywanie relacji.

Na tym rzecz się jednak nie kończy. Od 22 maja do głosu doszli bowiem mieszkańcy, którzy mogą wskazywać  propozycje według nich najlepsze. Wystarczy wejść na fanpage danego projektu na facebooku, który został stworzony w formie wydarzenia (linki umieszczone są przy nazwie każdej inicjatywy) i zagłosować na najlepszy projekt: wystarczy zaznaczyć, że weźmie się udział w „wydarzeniu”.

Głosowanie trwa do 3 czerwca. W pierwszy weekend czerwca będą je bowiem prezentować na ruszającym wówczas Festiwalu Przestrzeni Miejskiej. To impreza, na której podejmowane są dyskusje o tym, jaki ma być Rzeszów, a tegoroczna edycja stanie się też okazją do wyłonienia ostatecznych zwycięzców Warsztatlonu.


PRZECZYTAJ TAKŻE: