W Londynie chcą zmienić metro na ruchomy chodnik

  • Data: 17 września 2015 ·
  • Autor: ·
W Londynie chcą zmienić metro na ruchomy chodnik
Share

Circle Line, żółta obwodowa linia metra to prawdziwa zmora Londyńczyków. Jest wiecznie zatłoczona, a pociąg strasznie się ślimaczy. Projektanci z pracowni NBBJ zaproponowali wyjście z sytuacji. Alternatywna koncepcja jest jednak dość zaskakująca – proponują, aby z tunelu usunąć tory i wstawić do środka ruchomy chodnik. Ludzie mieliby się nim przemieszczać szybciej niż metrem.

Chodnik ciągnął by się na całym obwodzie żółtej linii, której długość wynosi ponad 27 km. Podzielony byłby na trzy pasy. Tak jak na ulicy po zewnętrznej byłby ten najwolniejszy. Na wysokości “stacji” czyli zejścia do metra chodnik oznaczony żółtą barwą przemieszczałby się z prędkością 5 km/h, czyli tyle ile człowiek idący po ulicy całkiem żwawym krokiem. Wjeżdżając do tunelu byłoby już jednak szybciej. Najpierw do 10, a później 15 km/h. To już jest tempo biegu.
Żeby przemieszczać się szybciej pasażer może przenieść się na środkowy “pas” ruchu. Pomarańczowy chodnik jechałby z prędkością 20 km/h. Najszybszy, czerwony chodnik osiągałby prędkość 25 km/h. Oba parametry odpowiadają już dość szybkiej jeździe na rowerze. Skrajny, wewnętrzny pas byłby przeznaczony do jazdy na dłuższe dystanse i dlatego wyposażony byłby w składanie siedziska.

Dziś kolejka metra przejeżdża cały odcinek w ciągu około godziny – musi więc jeździć ze średnią prędkością 27 km/h. Jak łatwo liczą projektanci z NBBJ po ich chodnikach byłoby nawet szybciej niż pociągiem. Wystarczy iść po najszybszym pasie – suma prędkości człowieka i chodnika wynosi 30 km/h.
Drugą zaletą jest rozładowanie tłoku. Pociągi jeżdżące na tej linii zabierają 865 pasażerów, ale podjeżdżają co parę minut. Zakładając, że w szczycie jeździ ich około 20 – 25 (każdy odjazd co dwie i pół, trzy minuty) na raz po Circle Line w pełnym ścisku może jechać ok. 20 tys. pasażerów. Tymczasem jak liczą eksperci z NBBJ po ich chodnikach be nadmiernego tłoku mogłoby jechać 55 tys. ludzi na raz.

Pomysł ma też swoje wady. Przede wszystkim to eksperyment i nikt nie wie jak się będą zachowywać ludzie na tak długim, ruchomym chodniku. Co stanie się jak np. ktoś upadnie, tym bardziej jeśli zrobi to na granicy dwóch linii. Zwykłe chodniki ruchome mają zazwyczaj podpórki z obu stron, tutaj pas byłby szeroki.
Druga słabość to mechanika. Może rzadziej niż ruchome schody, ale ruchome chodniki także mają dość zaskakującą tendencję do psucia się. Co by się więc stało, gdyby jedna z taśm nagle stanęła. Jak to naprawić i jak zreorganizować ruch.