Skokowy wzrost powierzchni lasów obniża temperaturę na Ziemi. Już raz, za sprawą człowieka tak się stało

  • Data: 15 lutego 2019 ·
  • Autor: ·
Skokowy wzrost powierzchni lasów obniża temperaturę na Ziemi. Już raz, za sprawą człowieka tak się stało
Share

Dokumentując wpływ człowieka na klimat posiłkujemy się na ogół danymi z ostatniego stulecia. Tymczasem naukowcy dowodzą, że gwałtowne oziębienie klimatu przez wiekami również było dziełem człowieka.
Wiemy, że w XV w. i na początku XVI w temperatura na świecie gwałtownie spadła. W Polsce znamy najlepiej historie o karczmach stawianych na zamarzniętym Bałtyku, przez który podróżni przeprawiali się saniami. Na całym świecie zrobiło się jednak zimniej – o ok. 0,15 st. Celsjusza. Dotychczas oziębienie przypisywano naturalnym zjawiskom przyrodniczym. Mało tego, było ono wykorzystywane jako argument przemawiający za tym, że ludzie mają tylko niewielki wpływ na klimat, bo zasadnicze zmiany odbywają się bez ich udziału. Naukowcy z londyńskiego Uniwersytetu College London zmodyfikowali tą tezę i twierdzą, że ludzie – przynajmniej częściowo – doprowadzili do oziębienia w XV w. W jaki sposób: odkrywając Amerykę i niemal całkowicie wyniszczając ludność tubylczą, co przełożyło się na zwiększenie ilości lasów.

Szacuje się, że od przybycia białych do Ameryki w 1492 r. do końca XVI w., populacja rdzennych mieszkańców – głównie na skutek nowych epidemii – spadła aż o 56 mln., czyli o 90% w porównaniu w czasami prekolumbijskimi. Wbrew popularnym wyobrażeniom tereny te, a zwłaszcza obszar Meksyku, środkowej Ameryki, Boliwii i Andów, były w dużej mierze zagospodarowane rolniczo. Gdy zniknęli uprawiający ludzie (nie zapominajmy o wojnach, niewolnictwie, rozpadzie struktur społecznych i głodzie), zniknęło też rolnictwo, a dawne pola o areale szacowanym na 56 Mha (milionów hektarów) zdziczały. Zdziczałe, pozbawione ludzkiej interwencji, tereny zarosły znacznie bujniejszą roślinnością, co z kolei umożliwiło zmagazynowanie znacznie większej ilości CO2. Więcej CO2 zmagazynowanego w biomasie, to zarazem mniej go w powietrzu (nie mówić już o tym, że wraz z rolnictwem wypalanie traw). Szacowany na 7,4 mld ton kw (7,4 Pg C) wzrost ilości magazynowanego w roślinności węgla odpowiada, zdaniem badaczy, zmniejszeniu stężenia CO2 w atmosferze o ok. 3,5 ppm.

To, że spadek stężenia CO2 w atmosferze rzeczywiście nastąpił wiemy z badania złóż lodu Antraktyki. Z badań tych wynika również, że przed XV w. poziom CO2 w atmosferze był dość stabilny. Znaczące zmiany w sposobie wykorzystania ziemi wydają się dość prawdopodobnym wyjaśnieniem.

3 Comments

Comments are closed.