Skip to main content

Kto ma w zwyczaju siedzieć na krześle sztywno i bez ruchu? Rzadki przypadek. Większość z nas wierci się, rusza nogami, przenosi ciężar ciała, itd. To energia, która normalnie idzie w niszczenie krzesła – samoczynne rozkręcenia elementów i nadwyrężanie konstrukcji.
Nathalie Teugels, belgijska projektantka z Antwerpii wyszła z założenia, że to marnotrawstwo. Stworzyła więc Moov – krzesło, które pochłania energię wytwarzaną przez wiercącego się użytkownika i przerabia ją na prąd. Wykorzystuje do tego materiały piezoelektryczne, które mają tę właściwość, że wszelką energię związaną z naprężeniami fizycznymi konwertują na energię elektryczną. W oparciu umieszczony jest wtyk USB, przy użyciu którego można ładować sprzęty elektroniczne.
Nathalie Teugels zapewnia, że ten projekt to efekt jej własnego zmagania się ADHD. „Wiercenie się na krześle nie jest dobrze widziane. Chciałam nadać mu nowe pozytywne skojarzenia, aby było postrzegane jako czynność użyteczna i produktywna”, mówi autorka pomysłu.


PRZECZYTAJ TAKŻE:

BOISKO, KTÓRE DOŚWIETLAJĄ SAMI PIŁKARZE LATARNIE, KTÓRE ROSNĄ JAK DRZEWA SZTUCZNE LIŚCIE PRODUKUJĄ ENERGIĘ I CZYSZCZĄ POWIETRZE
Najpopularniejsze teksty

Zalesianie udane tylko w połowie

Co zrobić z górą śmieci

Mięso dawno przestało być naturalne

Szczyt Klimatyczny – co się udało, a co nie

CO2 stało się wkładem do akumulatorów